Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
piątek, 31 marca 2017

reż. John Hamburg

Komedia "charakterów". Niespecjalnie udana, często męcząca, ale z Bryanem Cranstonem i Jamesem Franco w rolach głównych, którzy na dużym ekranie zawsze są godni uwagi.

"Dlaczego On?" to historia Neda, nudnego gościa, właściciela rodzinnego biznesu drukarskiego. Ned chce by z czasem biznes przejął jego 15-letni syn, ale bardziej martwi się o studiującą córkę, która właśnie zakochała się w lekko zbzikowanym, szalonym Lairdzie (James Franco jadący po bandzie).

Ned wraz z Żoną postanawia wybrać się do Krzemowej Doliny, aby osobiście poznać nowego ukochanego córki. Laird okazuje się multimilionerem,ekscentrykiem, który nie boi się nowych i nietypowych tatuaży, ani żadnych innych wyzwań czy życiowych szaleństw. Jego podejście do życia, oryginalne zaznaczmy, żeby nie zdradzać za wiele, zderza się z zasadniczym i dość nieskomplikowanym żywotem rodziny Neda. Czy przyszły zięć i teść znajdą nić porozumienia? Łatwo z pewnością nie będzie, co okaże się pretekstem do całej masy mniej lub bardziej udanych gagów.

Reżyser John Hamburg nie znalazł sposobu by wyjść tutaj ponad utarte schematy i zaskoczyć widza. Film dość szybko zaczął mnie męczyć i nie byłem specjalnie zainteresowany tym co się dalej wydarzy.

Franco wykorzystuje pole do popisu i szaleje, ale w mojej opinii zbyt często również przeszarżowuje, co nie przynosi dobrych efektów. Cranston gra poprawnie, jednak bez fajerwerków, które jednak w tego typu produkcji choć trochę by się przydały.

"Dlaczego On?" nie zasługuje na więcej niż dwie gwiazdki. Ani to śmieszne, ani wciągające.

Moja ocena: 2

17:04, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »

Wakacje będą fajne. W tym zwiastunie nie pada ani jedno słowo, ale kawałek "Sit Down" zespołu James robi taką robotę, że słów brakuje. I jak tu nie czekać na lipiec w takim razie?


15:03, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 marca 2017

Pamiętam, że za czasów młodości tego horroru zdecydowanie najbardziej się bałem. Zwłaszcza przerażającego klowna. Remake "To" trafi do kin 8 września.


10:52, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 marca 2017

reż. Maria Sadowska

"Sztuka Kochania" była jednym z najbardziej oczekiwanych polskich filmów tego roku. To kolejna po "Big Love" i znakomitych "Bogach" produkcja Watchout Productions.

Po przybliżeniu Polakom postaci Zbigniewa Religi tym razem wzięto na warsztat Michalinę Wisłocką, autorkę książki "Sztuka Kochania", która jak mówi jeden z reklamowych sloganów "zmieniła wszystko". Wisłocka to bohaterka polskich kobiet i najsłynniejsza seksuolog okresu PRL-u.

Gigantyczną robotę, podobnie jak w przypadku "Bogów", wykonał tutaj scenarzysta Krzysztof Rak. Jego opowieść pełna jest humoru, emocji i atmosfery tamtych lat. Przybliża nam pełną przeszkód drogę Michaliny do ostatecznego wydania "Sztuki Kochania",ale także zagłębia się w życie prywatne Wisłockiej, pokazując jej radości, dramaty, uczucia i całkowite oddanie pracy. Rak wraz z reżyserką Marią Sadowską nie zamierzają jednak dokonywać żadnej oceny swojej bohaterki, wręcz przeciwnie, chcą by tej oceny dokonał widz, po dwugodzinnym obcowaniu z tak barwną, kipiącą energią postacią jaką jest w ich filmie Wisłocka.

Nie ma co ukrywać - to udana produkcja, w wielu fragmentach nawet bardzo udana. Nie ustrzegła się drobnych błędów, ale ogląda się ją świetnie. Ogromna w tym zasługa aktorów - przede wszystkim Magdy Boczarskiej, odtwarzającej główną rolę, która przyznać to muszę zagrała fantastycznie. W drugim planie błyszczą w nieoczywisty sposób obsadzeni Eryk Lubos, Piotr Adamczyk oraz Borys Szyc. Właściwie każdy kto pojawia się choć na chwilę na ekranie zapada w pamięć widowni - Artur Barciś, Wojciech Mecwaldowski czy Danuta Stenka.

Warto też oddać należne pokłony Wojtkowi Żogale za realistyczną scenografię oraz Michałowi Sobocińskiemu za klimatyczne zdjęcia.

"Sztuka Kochania" to kino co najmniej warte uwagi, to kino, z którym warto spędzić dwie godziny. Nic dziwnego, że przed ekrany przyciągnęło w Polsce ponad 1,7 miliona widzów.

Moja ocena: 5

Byczek Ferdynand to bohater najnowszej animacji studia Blue Sky, które wyprodukowało między innymi dwie części "Epoki Lodowcowej". W amerykańskich kinach "The Story of Ferdinand" zadebiutuje 15 grudnia.


15:39, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 marca 2017

Drugi zwiastun "Spider-Man:Homecoming". Michael Keaton będzie wymiataczem, a nam szykuje się fajny wakacyjny blockbuster.


16:14, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 marca 2017

reż. Kasia Adamik

"Amok" wszedł do kin w ostatni piątek, ale już przed kinową premierą wywołał spore kontrowersje. Ekranizacja słynnej książki Krystiana Bali "Amok" wzbudzała dyskusje na etapie produkcji - jak to wyjdzie, czy nie jest to kolejny krok do spełnienia marzeń samego Bali, który przecież od zawsze chciał blasku fleszy i kamer ustawionych na swoją twarz.

Kasia Adamik podjęła więc ryzykowny projekt, z pewnością dający do myślenia, wywołujący skrajne emocje, ale w moim przekonaniu ostateczny efekt jest niestety mało zadowalający.

Adamik przenosi nas do Wrocławia początku XXI wieku. W rolach głównych obsadza Mateusza Kościukiewicza jako Balę - nie lubię aktorstwa Mateusza i nie do końca rozumiem zachwyty nad jego umiejętnościami, ale muszę obiektywnie przyznać, że tutaj sprawdził się nieźle i pasuje do psychopatycznej, tajemniczej postaci jaką jest Bala. Patrząc na Łukasza Simlata odtwarzającego postać policjanta Jacka Sokolskiego pomyślałem, że jest to jednak jeden z najbardziej niewykorzystanych zdolnych polskich aktorów. Widzimy go najczęściej w drugim a nawet w trzecim planie i zawsze udaje mu się stworzyć ciekawe postaci, zabrać show pozostałym członkom obsady. Tu również jest najlepszy, gra z łatwością, przekonująco i autentycznie. Najsłabiej wypada niestety Zofia Wichłacz, ale jej rola jest też dość mocno jednowymiarowa, nie dająca szansy na rozwinięcie skrzydeł.

In plus z pewnością zapisujemy scenografię i odtworzenie klimatu tamtych czasów. In minus kulejący jednak dość mocno scenariusz Richarda Karpali, natarczywy sposób realizacji i narracja, bombardujące widza od pierwszych kadrów, osaczające wręcz i nie pozwalające się oswobodzić. Ja miałem dosyć już po mniej więcej piętnastu minutach, ale wciąż dawałem szanse i próbowałem zagłębić się w świat opowieści Adamik. Niestety zbyt często rządzi nim chaos, nieuporządkowana linia fabuły, jakby strach przed zdecydowanym krokiem do przodu.

Przez to w ogólnym rozrachunku "Amok" dostaje ode mnie, lekko nawet naciągniętą, trójkę. A mógłby mieć dużo,dużo więcej!

Moja ocena: 3

14:17, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »

James Blake wydał nowy album, a w teledysku do piosenki "My Willing Heart" wystąpiła będąca w ciąży Natalie Portman. Posłuchajcie i zobaczcie. Udanego tygodnia dla Wszystkich!


11:46, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 marca 2017

Jako, że dzisiaj były moje urodziny pomyślałem, że tradycyjnie podzielę się z Wami jedną z moich ukochanych końcówek filmowych. Mogę oglądać ten film w nieskończoność, za każdym razem na końcu strasznie się wzruszam, zwłaszcza na krótkich planszach informujących, że Billy Beane odrzucił lukratywny kontrakt od Red Sox i wciąż stara się wygrać z Oakland ostatni, najważniejszy mecz sezonu. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście - obejrzyjcie "Moneyball" jak najszybciej!


Tagi: brad pitt
23:59, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »

Już jest. Pełny zwiastun "Justice League". Film Zacka Snydera wejdzie do kin 17 listopada.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów



web counter