Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
wtorek, 30 czerwca 2015

reż. Clint Eastwood  dystrybucja: Galapagos



W dobrych sklepach możecie już znaleźć "Snajpera" - filmowe wydarzenie, produkcję, która podbiła boxoffice za oceanem, a i w Polsce poradziła sobie co najmniej przyzwoicie. Nowy film Clinta Eastwooda był jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier tego roku. W Stanach Zjednoczonych "Snajper" okazał się najbardziej kasową produkcją starego mistrza, pobił przy tej okazji kilka ładnych rekordów.

"Snajper" powstał na podstawie biografii Chrisa Kyle'a - najsłynniejszego snajpera w historii armii Stanów Zjednoczonych, któremu przypisuje się ponad 160 zabitych Irakijczyków, podczas czterech misji, w których uczestniczył. Kyle był członkiem elitarnego oddziału Navy Seals, gdzie zyskał pseudonim "Legenda", dla wielu młodych żołnierzy będąc wzorem,oparciem i bodźcem do wstąpienia w szeregi armii.

Eastwood wybrał słuszną drogę - jego film to przede wszystkim opowieść o wybitnym żołnierzu, o człowieku, który święcie wierzył w swoją misję ratowania ojczyzny, honorowej służby, walki z wrogiem zagrażającym bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych, a przede wszystkim w to, że zawsze będzie potrafił chronić i ratować swoich towarzyszy. "Czy żałuje Pan czegoś co zrobił Pan podczas misji w Iraku?" - pyta Chrisa psycholog. "Żałuję, że nie udało mi się ochronić wszystkich kolegów" - brzmi odpowiedź. Poświęcenie Kyle'a niosło oczywiście za sobą określone koszty - rodzina, której prawie nie widział, trudne relacje z żoną, dostrzegającą przecież jak zatraca się w wojnie i nie potrafi przystosować się do normalnego życia. Czy wreszcie trauma, choroba, która dotyka tak wiele weteranów po powrocie z misji. Nie mogą dostosować się do funkcjonowania w dwóch światach - tam, gdzieś daleko, jest walka ramię w ramię, jest strach o przetrwanie, jest zabijanie i krwawa jatka, a w tym drugim mają być ojcami,mężami,chodzić do pracy, oglądać telewizję.

Reżyser uniknął na szczęście tego, czego obawiałem się najbardziej. Nadęcia, patetyzmu,jednostronności. Jego film wyznacza subtelne granice - kiedy trzeba jest podniośle, kiedy trzeba realistycznie, kiedy trzeba wzruszająco. Obszerny książkowy oryginał umiejętnie dostosował do ekranowych realiów. Clint stara się nie oceniać, koncentruje się na swoim bohaterze, nie da się ukryć, że opowiada o nim z wielkim respektem.

Obraz Eastwooda jest świetny w warstwie technicznej. Dźwięk, efekty specjalne wybrzmiewają jeszcze donioślej, robią mega wrażenie. Jak zwykle kawał znakomitej roboty za kamerą wykonał Tom Stern, podobnie jak i cała ekipa od montażu.

"Snajper" nie byłby tak udaną produkcją, gdyby nie rewelacyjna, skromna, ale dopracowana w detalach kreacja Bradleya Coopera (słusznie zresztą nominowana do Oscara). Bradley przytył do roli prawie 15 kilogramów, odbył morderczy trening na siłowni, studiował bardzo dużo materiałów poświęconych Kyle'owi. Efekt jest moim zdaniem piorunujący. W jego oczach,w jego twarzy wypisane mamy wielkimi literami wszystkie emocje targające Chrisem Kylem.

Kiedy patrzyłem na wieńczące film archiwalne sceny z pogrzebu Kyle'a w Dallas pomyślałem sobie, że Eastwoodowi udała się rzecz bardzo fajna - nakręcił film z jednej strony na wskroś amerykański, a z drugiej uniwersalną,poruszającą do bólu realistyczną opowieść o żołnierzu,człowieku,bohaterze, doskonale ukazującą czym dla wielu Amerykanów jest Irak, co znaczy dla nich pojęcie ojczyzny, czym jest honor i szacunek jaki mają dla swojej armii.

Dla mnie świetne kino - takie, po którym ciężko jest powrócić do codzienności. I tak sobie myślę, że Clint Eastwood jest jednak niezniszczalny. W wieku 85 lat kręcić takie filmy? Wielu młodych reżyserów mogłoby czyścić mu buty.

W dodatkach do wydania dvd odnajdziemy szeroki materiał o kolejnych etapach kręcenia filmu, które będziemy mogli przechodzić razem z całą ekipą aktorską oraz twórcami. Ciekawe uzupełnienie projekcji.

Moja ocena: 5,5

"Fear The Walking Dead" czyli spin-off genialnego serialu "The Walking Dead" zawita na antenę AMC w sierpniu i ma być jednym z przebojów najbliższych telewizyjnych tygodni.


14:15, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 czerwca 2015

Gra o Tron (Game of Thrones)  sezon 5

produkcja: D.B.Weiss,David Benioff

"Gra o Tron" jest już właściwie taką marką, że nie potrzebuje wielkiej rekomendacji. Piąta seria, podobnie jak i poprzednie, miała znakomitą kampanię reklamową na całym świecie, więc trudno się dziwić temu, że wyniki oglądalności ponownie są rewelacyjne i robią ogromne wrażenie.

Najnowszy sezon był najbardziej błyskotliwy, przynajmniej w mojej opinii, pod kątem rozmachu i efektowności. Oczywiście kilka scen kiepskawo rozegranych jak na ten budżet (choćby podróż Daenerys na smoku), ale generalnie większość wbijała w fotel. Chyba najmocniej wielka bitwa z dziewiątego odcinka, w której Jon Snow i Dzicy muszą przeciwstawić się nadchodzącym Białym Wędrowcom.

Piąty sezon przynosi tradycyjnie sporo zaskoczeń i jak to już w "Grze o Tron" bywa trup ściele się gęsto, więc musicie być przygotowani na to, że z kilkoma bohaterami się pożegnamy. "Gra o Tron" nie straciła absolutnie nic ze swoich zalet. Jest świetny scenariusz, jest wartka akcja, jest oryginalny humor oraz cała masa smaczków. Twórcy zadbali o to, by każda z postaci miała swoje pięć minut i w bardzo wprawny sposób przenosili wątki, pomiędzy kolejne krainy, potęgując przy tym napięcie do granic możliwości.

Mocną stroną tego serialu są też fenomenalnie obsadzeni aktorzy - wielokrotnie już podkreślałem, że chyba lepiej nie można było tego wykonać. Moim ulubionym bohaterem niezmiennie pozostaje Tyrion Lannister, ale niewątpliwie przyznać trzeba, ze ten sezon należy do Jona Snowa, wokół którego dzieje się naprawdę wiele. Jak zwykle sporo namiesza również Cersei oraz "Littlefinger". Warto jednak zwrócić uwagę na Iwana Rheona, wcielającego się w rolę Ramsaya Snowa. Iwan wykreował moim zdaniem jedną z najczarniejszych i najbardziej wrednych postaci w serialowym świecie. Pierwsze skrzypce grają wśród aktorów Kit Harrington,Peter Dinklage,Lena Headey ale także już można byłoby rzec tradycyjnie Emilia Clarke.

Co tu dużo gadać - mega serial,mega klimat,mega historia. Po piątej serii z pewnością zostaje mi w pamięci brzmienie słów - You know nothing Jon Snow! Kto obejrzy, będzie wiedział o co chodzi.

Tagi: HBO seriale
17:03, michal.broniszewski , Recenzje Seriale
Link Dodaj komentarz »

Pierwszy album Years & Years już na sklepowych półkach. Sam zamierzam go nabyć w tym tygodniu. No to posłuchajmy mojego ulubionego utworu z tej płyty. Udanego!


13:48, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 czerwca 2015

Pierwszy odcinek określiłbym właśnie w ten sposób - otrzymałem cios średniej mocy. Zobaczymy jak będzie się to rozwijało dalej. Póki co- zapowiedź drugiego epizodu drugiej serii "Detektywa".


Will Ferrell od czasu do czasu pojawia się również jako producent. Tak jest właśnie w przypadku komedii "Sleeping With Other People", którego gwiazdą jest Jason Sudeikis.


22:04, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 czerwca 2015

Jestem w trakcie pierwszego sezonu i jestem pod wrażeniem. Telewizji Showtime znowu się udało. Polecam - warto zapoznać się z "The Affair". Serial ma na koncie Złoty Glob za najlepszy tytuł dramatyczny.


09:07, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 czerwca 2015

reż. Gabe Ibanez   dystrybucja: Monolith Video

Taki film z gatunku - do kina chyba niekoniecznie, ale na płytach dvd można obejrzeć. Antonio Banderas wciąż jest znanym nazwiskiem w Hollywood, jednak markę pierwszoligowego aktora stracił już jakiś czas temu. Pojawia się w produkcjach klasy B, albo z mniejszym budżetem, nie jest zatrudniany do największych produkcji.

Przykładowym dla aktualnego statusu Bandera jest takim filmem jest właśnie "Automata". Banderas wciela się tutaj w postać Jacqua Vaucana, agenta ubezpieczeniowego w korporacji ROC, zajmującej się przypadkami wadliwie działających robotów. Akcja przenosi nas bowiem aż do połowy XXI wieku, gdy świat uległ prawie całkowitej automatyzacji. Badając jedną ze spraw, Jacq odkrywa rzeczy, które mogą wpłynąć na rozwój przyszłości dla całej ludzkości.

Film Ibaneza ewidentnie jest stylizowany i wzorowany na największych tytułach science-fiction takich jak choćby "Łowca Androidów" Ridleya Scotta. Rezultat jest jednak znacznie mniej efektowny niż we wzorcach.

"Automata" nie zrobił na mnie większego wrażenia, ani pod kątem efektów specjalnych, ani pod względem fabuły,scenariusza czy gry aktorskiej. Akcja jest rwana, brakuje składu i ładu, a całość jest do bólu rozciągnięta. Oprócz Banderasa odnajdziemy tu m.in Roberta Forstera oraz dawno niewidzianą na dużym ekranie, prywatnie żonę Banderasa Melanie Griffith.

W materiałach dodatkowych - dostajemy zapowiedzi innych premier dystrybutora a także zwiastun.

Moja ocena: 2

Pamiętam pierwsze "Paranormal Activity". Praktycznie przez cały seans zasłaniałem oczy ze strachu. Potem było już różnie, ale generalnie seria trzyma poziom. Na jesieni czeka nas kolejna odsłona w kinach.


13:08, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Komentarze (2) »
wtorek, 23 czerwca 2015

Cruise. Tom Cruise. Nowe "Mission Impossible" zbliża się wielkimi krokami. Z pewnością wybiorę się do kina. A Wy?


Tagi: Tom Cruise
15:37, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Czerwiec 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów

web counter