Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
piątek, 31 lipca 2015

To absolutnie moje Top 5 najbardziej oczekiwanych filmów 2015. Dobrze, że do października nie jest aż tak daleko.


22:46, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 lipca 2015

reż. Brian A.Miller  dystrybucja: Monolith Video

Status Bruce'a Willisa powoli zaczyna mi przypominać to co dzieje się z Nicolasem Cage'em. Bruce gra bowiem w coraz większych gniotach inkasując swoje stawki i ograniczając bytność na ekranie do...bytności na ekranie. Od dłuższego czasu mam takie wrażenie, jakby Willis zupełnie się nie wysilał i niezależnie od tego w jaką postać się wciela, zawsze jest taki sam. To oczywiście automatycznie przenosi się na poziom produkcji, w jakich się pojawia.

Jednym z takich koronnych przykładów jest film "Vice: Korporacja Zbrodni", który w naszym kraju trafił niedawno na sklepowe półki w wersji dvd. Tytułowa korporacja zapewnia swoim klientom miejsca, w których będą mogli przeżywać swoje największe marzenia. Napad na bank? Proszę bardzo. Ostry seks? Nie ma problemu. W scenariuszach wręczanych klientom główne role odgrywają androidy, którym po jednym dniu wykasowuje się pamięć i w kolejnym mogą znów służyć do działania. W końcu jednak coś idzie nie do końca zgodnie z planem, a jeden z androidów w postaci ponętnej blondynki Kelly (Ambry Childers) zachowuje pamięć i postanawia wymknąć się systemowi oraz poszukać zemsty na władzach korporacji.

Reszta to już raczej typowy schemacik, marne aktorstwo, jakieś tam sceny akcji, pościgi i strzelaniny. W tym wszystkim miota się po ekranie fatalnie wyglądający Thomas Jane, jako stróż prawa, a także rzeczony Bruce, deklamujący swoje kwestie niczym zaprogramowany robot.

Oj marnie to wyszło, marnie i właściwie nic nie ratuje tej produkcji od wlepienia zasłużonej jedynki.

Wydanie dvd zawiera zwiastun filmu oraz zapowiedzi innych premier dystrybutora.

Moja ocena: 1

Dzisiaj 45 lat kończy prawdziwy mag światowego kina i obok Martina Scorsese obecnie mój ulubiony amerykański reżyser Christopher Nolan. O jego dokonaniach, filmach można byłoby pisać bardzo długo. Zamiast tego postanowiłem dziś po prostu wkleić 10 najlepszych momentów z produkcji Nolana wyselekcjonowanych przez serwis IGN. Filmówka składa wielki ukłon Chris i życzymy wymarzonego Oscara!


12:10, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 lipca 2015

The Affair   sezon 1

produkcja: Hagai Levi,Sarah Treem

Showtime to dla mnie drugi po HBO telewizyjny gigant za oceanem, który co rusz zaskakuje nas nowym serialowym pomysłem na bardzo wysokim poziomie. To dla tej stacji powstały takie produkcje jak "Dexter" czy "Californication". Najnowszy temat od Showtime to "The Affair" - serial, który zgarnął w tym roku Złoty Glob dla najlepszego serialu dramatycznego.

10-odcinkowa premierowa seria stworzona przez Hagaia Leviego i Sarah Treeme naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Pozornie to tylko kolejna opowieść o romansie, emocjonująca historia wielkiego uczucia pomiędzy niespełnionym pisarzem Noah Sollowayem (bardzo dobry Dominic West) i Allison Bailey (świetna, nagrodzona Złotym Globem Ruth Wilson) skromną kelnerką z nadmorskiego kurortu, która ma smutek wypisany na twarzy. Ale twórcy przygotowali bardzo prosty, acz przemyślany zabieg, sprawiający, że "The Affair" z miejsca staje się serialem nietuzinkowym. Otóż w każdym odcinku oglądamy te same wydarzenia, widziane z dwóch różnych perspektyw. Jego i jej. Inne detale, inne spojrzenie, inna mimika, inne emocje. Ta sytuacja dla widza tworzy ciekawe pole odbioru i sprawia, że nic do końca nie jest takie jakim się wydaje.

On - nauczyciel, pisarz o niespełnionych ambicjach, ojciec czwórki dzieci i mąż, wciąż nie mogący znieść tego, że utrzymują ich teściowie bogacze i żona. Ona - próbująca się odnaleźć w życiu po wielkiej tragedii, żona przystojnego surfera i właściciela słabo prosperującego rancza (Joshua Jackson). Od pierwszej chwili nie mogą od siebie oderwać wzroku, iskry aż wypływają z ekranu. Początkowa fascynacja, erotyczny pociąg bardzo szybko przeradzają się w miłość, która musi przecież pokonać wiele przeszkód i przyniesie sporo zmian w życiu obojga.

"The Affair" nie byłby tak intrygującym serialem gdyby nie naprawdę znakomita rola Ruth Wilson. Widać, że wniosła do postaci Allison całą siebie, wszystkie swoje emocje. Poświęciła się w pełni. Partnerujący jej Dominic West stara się jak może, gra ponadprzeciętnie, ale Wilson do pięt nie dorasta. A w drugim planie mamy jeszcze Joshuę Jacksona oraz Maurę Tierney.

Świetnie prowadzona narracja, błyskotliwy scenariusz, stopniowanie napięcia to tylko kolejne atuty tej produkcji. Wszystko konczy się oczywiście tak, że zostajemy w zawieszeniu, przed tym co czeka nas w drugim sezonie. A ja doczekać się tego nie mogę. Z pełną odpowiedzialnością polecam.

13:51, michal.broniszewski , Recenzje Seriale
Link Dodaj komentarz »

Najbardziej kasowy reżyser w Hollywood na przestrzeni ostatnich lat odzywa się po raz kolejny. Tym razem z historią ataku terrorystycznego na Amerykanów w Libii. Premiera filmu "13 Hours: The Soldiers of Benghazi" w przyszłym roku.


11:50, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 lipca 2015

Ranczo  sezon 9

produkcja: Wojciech Adamczyk,Maciej Strzembosz

Dziewiąta już i z tego co donoszą branżowe portale przedostatni już seria "Rancza" trzyma stabilny i przyzwoity poziom. Z tą przedostatnią odsłoną to byłbym ostrożny - serial żegnał się już przecież raz z widzami, ale i tak powrócił. Trudno się dziwić naciskom z Telewizji Polskiej. Dziewiąty sezon miał średnią oglądalność ponad 6 milionów widzów i bił absolutne rekordy pod względem reklamowych wpływów. Podobnie było w poprzednich przypadkach. Logicznym jest więc to, że TVP pragnie by serial był kontynuowany możliwie jak najdłużej.

Najnowsza seria przynosi nam sporo nowości w Wilkowyjach. Przede wszystkim Polska Partia Uczciwości pod wodzą Kozioła i Czerepacha dostała się do sejmu i została wpływowym koalicjantem. To oczywiście wymagało podziału ministerialnych stanowisk, na które załapali się między innymi Więcławski i Wezół. Proboszcz Kozioł został biskupem, a początki zmagania się z nową rolą bynajmniej łatwe nie będą. Tym bardziej, że Michałowa nie chce się pogodzić z faktem, że nowy biskup miałby mieszkać gdzie indziej niż na plebanii. Lucy nie zamierza kandydować w kolejnych wyborach na wójta, co sprawi, że potrzebni będą nowi kandydaci.

Właściwie żaden odcinek mnie nie zawiódł - jak zwykle sporo w "Ranczu" prawdy o naszej polskiej rzeczywistości, o naszej mentalności i o aktualnych problemach targającym społeczeństwem.

"Ranczo" to dla mnie od dawien dawna serial Cezarego Żaka, który daje w nim prawdziwy koncert aktorskich możliwości w podwójnej roli. Za ostatnią serię wyróźniłbym jednak mocno Ilonę Ostrowską, jej Lucy dojrzewa z każdą kolejną serią i widać to na ekranie. Nie zawodzą moi ulubieńcy z ławeczki z ich genialnymi egzystencjalnymi przemyśleniami (np."Pieniądze szczęścia nie dają, ale rozumu od nich przybywa" - co w odniesieniu do Solejuka powiedział Stach Japycz) a także wybitna Solejukowa w interpretacji Katarzyny Żak.

"Ranczo" od zawsze poprawia mi humor i jakoś tak pozytywnie na mnie wpływa. Smutno mi na myśl, że jesienny dziesiąty sezon miałby być jednak ostatnim. Życie w Wilkowyjach płynie wolniej, ale i chyba też przyjemniej niż w wielkomiejskiej rzeczywistości. Czasami warto się tam na chwilę przenieść.

Tagi: seriale
20:45, michal.broniszewski , Recenzje Seriale
Link Dodaj komentarz »

Takie zdjęcia to lubię oglądać. 2016 zbliża się wielkimi krokami. No dobra, nie. Ale trzeba jakoś sobie umilić oczekiwanie na "Batman vs Superman:Świt Sprawiedliwości".


17:15, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lipca 2015

reż. Peyton Reed

Kolejna ekranizacja Marvelowskiego komiksu. Mam co do filmu Peytona Reeda bardzo mieszane uczucia - z jednej strony całkiem nieźle się bawiłem, z drugiej zaś "Ant-Man" wyglądał dość skąpo w porównaniu z innymi adaptacjami przygód superbohaterów spod znaku Marvela.

Ewidentną siłą tej produkcji jest humor i specyfika głównego bohatera. W końcu Ant-Man to zdecydowanie najmniejszy heros z tego uniwersum, a ten fakt dawał oczywiście pole do dużej zabawy obrazem oraz efektami specjalnymi. W ogóle "Ant-Man" jest stosunkowo mało znanym komiksem w naszym kraju, ale z pewnością prawdziwym fanom nie był obcy, co było widoczne na forach internetowych sporo osób naprawdę mocno czekało na  premierę filmu Reeda. Twórcy zadbali na szczęście o to by ich produkcja nie była aż tak bardzo nasycona patosem,a zamiast tego uzupełnili to zwiększoną dawką humoru.

Fabuła jest dość banalna. Zawodowy oszust i złodziej - Scott Lang (Paul Rudd,w roli zaskakującej i odmiennej od jego typowego komediowego wizerunku) zostaje wybrany przez wielkiego wynalazcę,doktora Hanka Pyma (Michael Douglas bez zbędnych zmarszczek) do roli tego, który będzie nosił kostium Ant-Man. Dzięki niemu można zyskać ogromną siłę, jednocześnie zmniejszając się do rozmiaru mrówki. Scott będzie musiał zapobiec złowrogim planom szalonego Darrena Crossa (znany z "House of Cards" Corey Stoll), dawnego współpracownika Hanka, pracującego nad swoim własnym eksperymentem, mającym mu pomóc w przejęciu władzy nad światem. Oczywiście Scott najpierw odbywa odpowiedni trening, który przygotuje go do nowej roli, pod czujnym okiem pięknej córki Hanka Hope Van Dyne (Evangeline Lilly).

Reed fajnie obsadził aktorów - w drugim planie pojawiają się jeszcze Bobby Cannavale,Michael Pena i Judy Greer. "Ant-Man" nie jest filmem tak efektownym jak choćby "Avengers", scenariuszowo też nie wygląda okazale, ale przynajmniej dostarcza sporej rozrywki i potrafi rozbawić. Jak zwykle warto zostać po napisach dla dodatkowych scen. A w filmie mamy jeszcze epizod z Falconem, bardzo zresztą śmieszny. Ale do jego pełnego odczucia zdecydowanie należy znać pozostałe produkcje Marvela.

Podsumowując "Ant-Man" balansuje u mnie pomiędzy trójką z plusem, a czwórą z minusem. Ostatecznie przychylam sie jednak do tej pierwszej.

Moja ocena: 3,5

Takie miłe dźwięki. I to z naszego,polskiego podwórka. Trzeba przyznać, że Klaudia Szafrańska ma bardzo ładny głos. Udanego tygodnia!


14:33, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lipca 2015

Początkowo byłem jakoś trochę sceptyczny, ale z każdym zwiastunem jakoś mocniej się przekonywałem. W przyszłym tygodniu sprawdzimy te "Piksele". Recka za parę dni.


22:29, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Lipiec 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów

web counter