Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
wtorek, 30 grudnia 2014

Jak co roku zapraszam Was do głosowania na najlepszy serial,aktorów serialowych i czołówkę w sezonie 2014. Poniżej lista kandydatów zaproponowana przeze mnie, głosy można oddawać na jedną propozycję z każdej kategorii w komentarzach do tego wpisu. Możecie oczywiście głosować także na swoich faworytów - te seriale, czy aktorów, którzy nie znaleźli się w moich propozycjach. Głosujemy do 4 stycznia, dzień później ogłoszę na blogu zwycięzców. Mam nadzieję na Wasz liczny odzew. Zapraszam do wspólnej zabawy!

NAJLEPSZY SERIAL 2014 

- Żona Idealna

- Detektyw

- Synowie Anarchii

- House of Cards

- Shameless

- Gra o Tron

- Mad Men

- Fargo

- The Walking Dead

- Suits

- Sherlock

NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY W SERIALU 2014

- Jon Hamm "Mad Men"

- Kevin Spacey "House of Cards"

- Charlie Hunnam "Synowie Anarchii"

- William H.Macy "Shameless"

- Andrew Lincoln "The Walking Dead"

- Josh Charles "Żona Idealna"

- Gabriel Macht "Suits"

- Matthew McCounaghey "Detektyw"

- Benedict Cumberbatch "Sherlock"

NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA W SERIALU 2014

- Julianna Margulies "Żona Idealna"

- Robin Wright "House of Cards"

- Emmy Rossum "Shameless"

- Katey Sagal "Synowie Anarchii"

- Elizabeth Moss "Mad Men"

- Claire Danes "Homeland"

- Lena Dunham "Dziewczyny"

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY W SERIALU 2014

- Colin Hanks "Fargo"

- Alan Cumming "Żona Idealna"

- Michael Shannon "Zakazane Imperium"

- John Slattery "Mad Men"

- Rick Hoffman "Suits"

- Michael Kelly "House of Cards"

- Mandy Patinkin "Homeland"

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA W SERIALU 2014

- Archie Panjabi "Żona Idealna"

- Molly Parker "House of Cards"

- Christine Baranski "Żona Idealna"

- Meghan Markle "Suits"

- Sarah Raferty "Suits"

- January Jones "Mad Men"

- Emilia Clarke "Gra o Tron"

NAJLEPSZA CZOŁÓWKA 2014

- The Walking Dead

- Detektyw

- Gra o Tron

- Mad Men

- Zakazane Imperium

- Synowie Anarchii

- Shameless

23:02, michal.broniszewski , Najlepsze filmy roku
Link Komentarze (7) »

reż. Antoine Fuqua

Denzel Washington wczoraj skończył 60 lat. Nie mogłem w to uwierzyć - jak ten czas leci? Oglądając taki film jak "Bez Litości" w życiu by człowiek nie pomyślał, że powoli Pan Washington zbliża się do emerytury. No ale, dość już o wieku.

"Bez Litości" to kolejne kinowe spotkanie Denzela i Antoine Fuqua - uznanego hollywoodzkiego rzemieślnika z przebłyskami. Jednym z takich przebłysków wysokiej klasy był właśnie poprzedni obraz, przy którym Panowie współpracowali czyli "Dzień Próby". Wtedy Denzel zgarnął swojego drugiego Oscara. "Bez Litości" oscarowych aspiracji raczej nie ma. To typowy sensacyjniak z konkretną nawalanką, ale dzięki Washingtonowi produkcja ma całkiem interesujący klimat i potrafi wciągnąć.

Minusem z pewnością jest stanowczo zbyt długi wstęp, w którym to poznajemy głównego bohatera. Robert McCall (Denzel) wiedzie spokojne, ułożone życie. Pracuje w markecie budowlanym, mieszka niemal jak pustelnik, trzyma się mocno swoich zasad, rytuałów i codziennych przyzwyczajeń. Wszystko po to by odsunąć w cień swoją przeszłość i niesamowite umiejętności. McCall był żołnierzem sił specjalnych, a rozwalenie kilku bandziorów w 16 sekund to dla niego bułka z masłem. Kiedy jednak jego przyjaciółka Teri (Chloe Grace Moretz), zostaje dotkliwie pobita przez swoich mocodawców z rosyjskiej mafii McCall nie wytrzymuje. Postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość. Boss mafii wysyła więc do Stanów swojego speca od zadań specjalnych Teddy'ego (Marton Csokas), aby ten znalazł zabójcę i zaprowadził porządek w interesach. Teddy dostrzega w Robercie godnego siebie przeciwnika.

Wprowadzenie do zasadniczej akcji trwa jakieś 30 minut i to sprawia, że film bardzo się dłuży.Potem jednak rusza mocno z kopyta i choć wszystko wiedzie do dość przewidywalnego finału ogląda się "Bez Litości" przyzwoicie. Główna w tym zasługa Washingtona, który wykorzystał wszystkie możliwe sposoby by nacechować McCalla odpowiednimi czynnikami, pozwalającymi widzom uwierzyć, że mamy do czynienia z nietuzinkowym bohaterem. Perfekcjonistą w swoim fachu,detalistą i przede wszystkim facetem z zasadami.

Nie spodziewajmy się tutaj rewelacji, co to to nie, jednak uważam, że film Antoine'a Fuqua to naprawdę solidna sensacyjna produkcja. I kolejna bardzo dobra rola Denzela. Zresztą co tu dużo gadać - on nigdy poniżej pewnego poziomu nie schodził.

Moja ocena: 3,5

00:55, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »

Jest nas teraz 1038. Stan na dzisiaj. Dziękuję z całego serca tym wszystkim, którzy pomogli w akcji, przyłączyli się, udostępniali linki, przekazywali informacje o istnieniu Filmówki. To dzięki Wam znowu się udało! Zachęcam do lektury Filmówki - dziękuję za to, że jesteście bo to dla mnie największa motywacja do pisania i prowadzenia tego bloga. A ta przygoda trwa już blisko 9 lat. Obiecuję, że w 2015 będzie jeszcze więcej wpisów, będę dbał o regularność i jak zwykle o odpowiednią jakość tego co czytacie. Do zobaczenia na http://filmowka.blox.pl/html !

00:23, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »

Pisałem już, że w samochodowym odtwarzaczu króluje soundtrack do "Kosogłosu"? I to się póki co nie zmieniło. A kawałek "The Hanging Tree" w wykonaniu Jennifer Lawrence brzmi tak, że aż ciarki przechodzą. Dzisiaj puściłem go też mojej córeczce i ostatnie słowa wypowiedziane, a raczej wyśpiewane przed zaśnięciem brzmiały "Aj juuu, aj juu...." "Are You,Are You, Coming to The Tree?". Udanego tygodnia!


00:10, michal.broniszewski , Dziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 grudnia 2014

60 lat kończy dzisiaj jeden z największych gwiazdorów Hollywood Denzel Washington. Uwierzycie? Ja byłem w szoku, zwłaszcza, że wczoraj wieczorem obejrzeliśmy "Bez Litości", w którym Denzel szaleje i jest w świetnej formie. Bardzo dobry to aktor, który może zagrać wszystko - gangstera,zabójcę,pospolitego obywatela,biznesmena,twardziela i tak dalej. Sprawdza się w każdej roli. Ma na swoim koncie dwa Oscary, ale coś mi podpowiada, że to wcale nie koniec. Happy Birthday Denzel!


23:05, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 grudnia 2014

Naprawdę wyjątkowy. Moim zdaniem jeden z ciekawszych jakie się pojawiły w tym roku. 


Drugi zwiastun do "Focusa" jeszcze bardziej rozbudza moją chęć na obejrzenie tego filmu. Margot Robbie - wiadomo. A za Willem Smithem też się stęskniłem.


22:59, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 grudnia 2014

reż. Laurent Tirard  dystrybucja: Kino Świat,SPI International Polska

Na dvd jest już od niedawna dostępny jeden z największych przebojów tegorocznych wakacji czyli "Wakacje Mikołajka" - kolejna filmowa odsłona przygód kultowego bohatera z opowiadań Rene Goscinnego i Jean-Jacquesa Sempego.

Na pierwszej części zaśmiewałem się do rozpuku. Druga jest wg mnie o poziom słabsza, ale to wciąż dobra zabawa dla całej rodziny. Obsada polskiego dubbingu na czele z Tomaszem Kotem i Agatą Kuleszą zadbała o to by humor i dialogi były odpowiednio akcentowane, tak by na filmie dobrze bawili się rodzice i dzieciaki.

Zgodnie z tytułem druga część przenosi nas do upalnych,wakacyjnych miesięcy. Mikołajek i koledzy właśnie zakończyli rok szkolny. Teraz pora wyjechać na urlop - w domu Mikołajka ma miejsce tradycyjny już spór pomiędzy matką i ojcem czy wybrać góry czy morze. Ostatecznie po raz pierwszy stanie na wyborze ojca czyli wypadzie nad morze, choć w pakiecie uradowanemu Tacie dostaje się w spadku Teściowa, która bynajmniej za nim nie przepada. Kilka tygodni plażowania to dla Mikołajka okazja do poznania nowych kumpli, ale także uroczej Izabeli - co postawi pod znakiem zapytania jego "związek" z Jadwinią.

Twórcy jadą tu na typowych rodzinnych schematach - jest trochę żartów z teściowej, jest trochę małżeńskich sporów, jest dziecięce spojrzenie na świat dorosłych i wreszcie obowiązkowe podśmiewanie się z wakacyjnych rytuałów Francuzów.

"Wakacje Mikołajka" bawią, ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że momentami przydałoby się więcej innowacji, a część scen spokojnie można byłoby przyciąć. Całościowo film wygląda jednak przyzwoicie i jak wspomniałem na wstępie to przyzwoita rozrywka dla całej familii, w sam raz na niedzielne popołudnie.

W dodatkach dvd odnajdziemy rozmowy z Tomaszem Kotem,Agatą Kuleszą i Agnieszka Szulim czyli gwiazdami polskiej wersji językowej. Mamy także zwiastun kinowy, oraz zapowiedzi innych premier dystrybutora.

Moja ocena: 4

Simon Curtis powraca za kamerę po trzech latach. Jego "Mój Tydzień z Marilyn" zgarnął sporo wyróżnień, szczególny aplauz przypadł grającej główną rolę Michelle Williams.

Tym razem, w "Woman in Gold" pierwsze skrzypce należą do Katie Holmes i Ryana Reynoldsa. W drugim planie mamy jeszcze Daniela Bruhla,Helen Mirren,Charlesa Dance'a i Tatianę Maslany.Premiera w kwietniu przyszłego roku.


23:21, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »

reż. Peter Jackson

Pożegnanie Petera Jacksona ze Śródziemiem. Po trzech częściach "Władcy Pierścieni" Jackson zapowiadał, że jeszcze powróci do swojej ukochanej Tolkienowskiej krainy i biorąc na warsztat "Hobbita", oczywiście, po uprzednim porozumieniu się ze studiem, zdecydował się na rozbicie tej ekranizacji również na trzy długie odsłony. Nie wszystkim ten zabieg, co łatwo zrozumieć przypadł do gustu, ale muszę przyznać, że pewnie każdy kto będzie oglądał końcowe fragmenty "Bitwy Pięciu Armii" poczuje nutkę smutku.

Obiektywnie oceniając - jak dla mnie akurat finałowa odsłona okazała się słabsza od "Pustkowa Smauga", które z całej trójki oceniam zdecydowanie najwyżej. Jednocześnie nie będę ukrywał, że "Bitwa Pięciu Armii" jest filmem najbardziej efektownym, z największą ilością scen batalistycznych, pełną akcji i efektów specjalnych. A jak już jesteśmy przy tych ostatnich, to trochę ponarzekam, bo w tym względzie Jackson mnie trochę rozczarował.

Wiele scen wypada sztucznie, bardzo komputerowo, a spora część efekciarskich zabiegów przypomina to co w hollywoodzkim kinie mogło być czymś nowym, ale jakieś 10-15 lat temu. Nie wiem skąd taka sytuacja, bo Jackson efekty uwielbia, korzysta z nich bardzo często i naprawdę potrafi to robić. Nie ma co owijać w bawełnę - w "Bitwie Pięciu Armii" chodzi o potężną nawalankę. Walka pod Samotną Górą rzeczywiście robi spore wrażenie i nakręcona została z wielkim rozmachem. Film startuje dynamicznie już od pierwszych minut - w których złowieszczy Smaug pojedynkuje się z odważnym Bardem (Luke Evans).

Ja byłem dodatkowo usatysfakcjonowany bo Jackson nie zapomniał, że ma też wyrazistych bohaterów do dyspozycji i aktorów, którzy znają się na swoim fachu, dlatego sporo znów mamy Thorina Dębowej Tarczy,Gandalfa, Legolasa i pięknej Tauriel w interpretacji Evangeline Lilly. Gorzej wypadła warstwa humorystyczna, tworzona jakby na siłę, bez polotu i lekkości. Jackson nie byłby sobą gdyby nie zaserwował nam też kilku niespodzianek, ale tych nie będę rzecz jasna zdradzał. Przyczepić można byłoby się jeszcze do poziomu dialogów - w kilku momentach brzmią one bardzo teatralnie i patetycznie, jednak co istotne, Peter Jackson nie przeciągał tym razem historii do bólu i zamknął całość w dwóch godzinach i dwudziestu minutach. I to całkiem zgrabnie mu wyszło.

Tak czy siak, choć po "Pustkowiu Smauga" moje oczekiwania co do finału były chyba minimalnie większe, mały żal w sercu czułem opuszczając salę kinową. W końcu obcowanie ze światem wykreowanym przez małego krasnoluda filmowej branży było jednak kinową przyjemnością. Za to co zrobił dla twórczości Tolkiena pewnie kiedyś postawią mu jeszcze pomnik.

"Bitwę Pięciu Armii" wypada zobaczyć na dużym ekranie nie tylko z szacunku dla Petera Jacksona - to, pomijając minusy, w końcu zamknięcie widowiskowej,monumentalnej trylogii, która przyciągnęła do kin miliony widzów. Oceńcie ją osobiście - tak będzie najlepiej.

Moja ocena: 3,5

03:44, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Grudzień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów

web counter