Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
niedziela, 20 maja 2012

Druga seria "The Walking Dead" ciągle czeka u mnie na dokończenie.

Za chwilę czas na niedzielny spacer. Pogoda przepiękna, trzeba wiec korzystać ze słońca.

Tak więc dziś w ekspresowym tempie o ostatnich dniach z serialami. Recki ukończonych sezonów możecie już znaleźć w serialowej zakładce bloga. W przyszłym tygodniu skończymy kolejne - "Mentalistę", "Person of Interest", trzeci "Czas Honoru", no i może wreszcie drugi "The Walking Dead". Filmowo powoli,powoli do przodu, choć nie widziałem jeszcze "Avengers" i Dorwać Gringo" - a bardzo jestem ciekawy tych produkcji.

Wczoraj wszyscy przeżywaliśmy emocje związane z finałem Ligi Mistrzów. Mimo tego, że od ładnych kilku lat jestem wielkim fanem Chelsea muszę obiektywnie przyznać, że Bayern był lepszy biorąc pod uwagę przebieg całego meczu. Ale co z tego? Na tym właśnie polega piękno sportu. Heroiczna walka,tytaniczna wręcz praca w defensywie też może przynieść sukces. Wspaniałe jest to, że tacy świetni piłkarze jak Drogba,Lampard czy Terry wreszcie zdobyli wymarzone trofeum. To ukoronowanie ich bogatych karier.

No to na koniec muzycznie musi być coś z rynku brytyjskiego.


SLO notowanie 214 z dnia 24 marca 2012 roku


1    1    139  Mad Men (Mad Men) - Matthew Weiner

2    2    214  The Wonder Years (Cudowne Lata) - Bob Brush,Carol Black

3    3    214  The Sopranos (Rodzina Soprano) - David Chase

4    5    110  The Good Wife (Żona Idealna) - Ridley Scott,Robert King,Michelle King

5    4    203  Entourage (Ekipa) - Doug Ellin,Mark Wahlberg

6    6     37  Breaking Bad (Breaking Bad) - Vince Gilliano

7    9    214  Lost (Zagubieni) - J.J.Abrams,Damon Lindelof,Carlton Cuse

8    7     68  Sons of Anarchy (Synowie Anarchii) - Kurt Sutter,Art Linson

9    8     18  Homeland (Homeland) - Michael Cuesta,Daniel Attias

10  10   128  The Shield (Świat Gliniarzy) - Shawn Ryan,Michael Chiklis

11  16    61  Glina (Glina) - Władysław Pasikowski

12  11    78  Boardwalk Empire (Zakazane Imperium) - Martin Scorsese,Mark Wahlberg,Tim Van Patten

13  12    59  Lights Out (Lights Out) - Warren Leight,Justin Zackham

14  14    70  Friday Night Lights (Friday Night Lights) - Peter Berg,Brian Grazer

15  13   198  The Tudors (Dynastia Tudorów) - Michael Hirst,Charles McDougall

16  15    47  Game of Thrones (Gra o Tron) - David Benioff,D.B.Weiss

17  17   208  Californication (Californication) - Stephen Hopkins,Tom Kapinos,David Duchovny

18  22   103  Nurse Jackie (Siostra Jackie) - Linda Wallem,Evan Dunsky

19  18     7  American Horror Story (American Horror Story) - Ryan Murphy,Brad Falchuk

20  19   203  House M.D (Doktor House) - David Shore,David Chase,Bryan Singer

21  20   107  Spartacus:Blood And Sand (Spartacus:Blood And Sand) - Sam Raimi,Miranda Kwok,Michael Hurst

22  24   214  Friends (Przyjaciele) - David Crane,Martha Kaufman

23  21   214  Dexter (Dexter) - James Manos Jr,John Goldwyn

24  23    29  Suits (W Garniturach) - Aaron Korsch,Doug Liman

25  25    83  The Wire (Prawo Ulicy) - David Simon,Ed Burns

26  30   174  Damages (Układy) - Todd A.Kessler,Glenn Kessler,Daniel Zelman

27  26    23  Sherlock (Sherlock) - Paul McGuigan

28  27   109  Pitbull (Pitbull) - Patryk Vega

29  28    32  The Killing (Dochodzenie) - Vena Cabreros Sud,Soren Sveistrup

30  29     4  Southland (Gliniarze z Southland) - Ann Biderman,John Wells

LEGENDA

w kolejności: miejsce na liście, miejsce w poprzednim notowaniu,ilość tygodni w zestawieniu,tytuł oryginalny,tytuł polski, producent (lub twórca serialu)

POCZEKALNIA

Boss (Boss) - Farhad Safinia,Peter Giuliano

Czas Honoru (Czas Honoru) - Michał Kwieciński, Maciej Dejczer

Modern Family (Współczesna Rodzina) - Christopher Lloyd,Steven Levitan

True Blood (Czysta Krew) - Alan Ball

24 (Przez 24 Godziny) - Brian Grazer,Joel Surnow

11:03, michal.broniszewski , SLO
Link Dodaj komentarz »

1. Nietykalni                         reż. Olivier Nakache i Eric Toledano

2. Wstyd                              reż. Steve McQueen

3. Hugo i Jego Wynalazek        reż. Martin Scorsese

4. W Ciemności                      reż. Agnieszka Holland

5. J.Edgar                             reż. Clint Eastwood

6. Rzeź                                 reż. Roman Polański

7. Dziewczyna z Tatuażem       reż. David Fincher

8. Idy Marcowe                      reż. George Clooney

9. Artysta                              reż. Michael Hazanavicius

10.Igrzyska Śmierci                 reż. Gary Ross

Czwarte notowanie Top 10 2012 roku. Na pierwszym miejscu jednak "Nietykalni", którzy w moim prywatnym rankingu przeskoczyli "Wstyd". W dziesiątce pojawił się też znakomity "J.Edgar" Eastwooda. Kryterium, które biorę pod uwagę jest takie, że film musi mieć polską premierę w 2012. A jak tam sytuacja u Was? Kto jest aktualnym nr 1? Na co ja czekam, a właściwie czekałem najbardziej w maju? Oczywiście na film, który bije wszelkie rekordy kasowe, a ja wciąż go nie widziałem...


10:08, michal.broniszewski , Najlepsze filmy roku
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2012

reż. Clint Eastwood  dystrybucja: Galapagos


Ci co mnie znają wiedzą, że coraz bardziej interesuję się wszystkim tym co związane ze Stanami Zjednoczonymi. To kraj olbrzymi, różnorodny, skażony całą masą wad o których można byłoby napisać pewnie wielotomowa serię książek, ale jednocześnie tak pasjonujący i przyciągający. Temat pewnie kiedyś rozwinę szerzej.

W historii USA, choć nie tak przecież długiej było też ogromnie dużo pasjonujących osobowości. Jedną z nich był John Edgar Hoover, wieloletni szef FBI, a wg niektórych uznawany nawet za najpotężniejszego człowieka w Stanach. "J.Edgar" Clinta Eastwooda opowiada nam o życiu Hoovera, a właściwie trzeba byłoby napisać, że próbuje opowiedzieć, bo sam Hoover był postacią tajemniczą, wielu faktów z jego biografii najpewniej nigdy już nie poznamy, a wiele opartych jest tylko na przypuszczeniach. Nie ulega jednak wątpliwości, że był to człowiek kontrowersyjny, trochę nawet szalony, a jednocześnie tak pełen kompleksów, które sprawiały, że bardzo zamykał się w sobie.

Eastwood wybrał więc trudny temat i czemu w sumie specjalnie się nie dziwię (choć oczywiście żałuję) film nie trafił u nas do dystrybucji kinowej tylko od razu na rynek dvd i blu-ray, podobnie rzecz miała się jeszcze na kilku rynkach zewnętrznych. Żeby nie było wątpliwości - dla mnie "J.Edgar" jest jednym z najlepszych filmów tego roku, ale jest produkcją trudną w odbiorze, wymagającą od widza przynajmniej podstawowej wiedzy w temacie. W innym przypadku obraz Eastwood staje się tylko dobrą biografią, jakich już wiele widzieliśmy.

Warto więc przed zakupem wydania dvd poszperać trochę w necie, albo sięgnąć do książkowych publikacji o Hooverze. Wtedy jeszcze bardziej docenimy ogromną pracę Eastwood i całej ekipy. Clintowi udało się stworzyć obraz J.Edgara jako postaci złożonej. Z jednej strony obsesyjnie polującego na komunistów (nawet w Hollywood, które go swoją drogą pasjonowało, marzył by zostąć gwiazdą filmu i by√ na pierwszych stronach gazet), poświęcającego się tylko pracy, posiadającego "haki" na wszystkich w kraju - w tym kolejnych prezydentów, bezwzględnego szefa FBI. Ale ta strona jego osobowości połączona jest z innowacyjnością - nie ma żadnej watpliwości, że to dzięki Hooverowi FBI jest dzisiaj tym czym jest. To on nie wahał się wprowadzać nowe metody śledcze (choćby słynne laboratorium), to on dążył do walki o przekazanie FBI najtrudniejszych spraw takich jak porwania czy zaginięcia, to on doprowadził do scentralizowania metod działania służb specjalnych w USA. Można byłoby wymieniać długo. Drugi obraz Hoovera to zakompleksiony, żyjący pod ogromną presją własnej matki, skrywającego homoseksualizm nieśmiałego mężczyzny, któremu problem sprawia najprostsza prywatna rozmowa z drugim człowiekiem. "J.Edgar" rozpoczyna się w momencie gdy Hoover jest już starszym i schorowanym facetem. Dyktuje kolejnym (wciąż ich zmienia) pracownikom swoją biografię, a my oglądamy retrospekcje, stanowiące oprócz obrazu jego życia także spory kawałek historii Stanów Zjednoczonych.

"J.Edgar" to znakomity film - dzięki świetnemu i bardzo odważnemu scenariuszowi Dustina Lance'a Blacke'a (Oscar za "Obywatela Milka"), reżyserii i muzyce Eastwooda, kapitalnym zdjęciom Toma Sterna, ale przede wszystkim dzięki kolejnej fantastycznej roli Leo DiCaprio. To co ten aktor wyczynia w tym filmie godne jest wszelkich nagród. Tym bardziej szkoda, że został pominięty przy Oscarowych nominacjach. On nie gra Hoovera, on nim po prostu jest. Wystarczy choćby wsłuchać się w to jak pracuje głosem, aby upodobnić się do J.Edgara. Genialna, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach kreacja. Dodatkowy plus dla charakteryzatorów, za to w jak zrobili z niego J.Edgara. Solidnie partnerują DiCaprio Judi Dench,Naomi Watts oraz Armie Hammer.

Na koniec jedno zdanie o Eastwoodzie - ciągle je zresztą powtarzam. Clint jednak jest jak wino - im starszy tym lepszy.

Wydanie dvd zawiera dodatkowe sceny, które nie zmieściły się w filmie oraz materiał specjalny w którym Eastwood i DiCaprio prezentują nam sylwetkę Hoovera oraz opowiadają o trudnościach związanych z realizacją filmu.

Polecam - to póki co najlepszy i najważniejszy tytuł tego roku jaki ukazał się u nas tylko na dvd i blu-ray.

Moja ocena: 6

Terra Nova  sezon 1

produkcja: Brannon Braga, Steven Spielberg,Rene Echevarria,Jon Cassar


Strasznie się rozczarowałem tym serialem. Strasznie! Jako fan "Jurajskiego Parku" liczyłem, że kręcona za grube miliony dolarów przez stację Fox i produkowana przez samego Stevena Spielberga "Terra Nova" okaże się hitem sezonu. Nic takiego nie miało jednak miejsca.

Serial okazał się tak żenujący, że po nadziejach wzbudzonych w miarę przyzwoitym pilotem, większość widzów bardzo szybko się od niego odwróciła. Wyniki oglądalności spadały na łeb, na szyję i wyszło na to, że nawet projekt z którym związany jest Spielberg - uważany przecież w Hollywood za półboga, można anulować. Stacja Fox podjęła decyzję o zamknięciu serialu po pierwszym sezonie.

Co zawiodło najbardziej? Dramatycznie słaby scenariusz, który sprawił, że aktorzy grają w maksymalnie drewniany sposób, dialogi są sztuczne do bólu, a cała historia kompletnie niespójna i rozchwiana. Najgorsze, że serial który miał być produkcją science-fiction z prawdziwego zdarzenia w praktyce okazał się familijnym gniotem. I nie pomógł bardzo duży budżet, dzięki któremu po ekranie przewijają się przeróżne gatunki dinozaurów. Zresztą nawet warstwa efektów specjalnych leży w tym serialu - wygenerowane komputerowo sceny rażą do bólu nierzeczywistością i wyglądają najczęściej jak z tanich produkcji klasy B lub C.

Akcja "Terra Novy" przenosi nas do roku 2149. Gdy na Ziemi praktycznie nie da się już egzystować z powodu przeludnienia i zanieczyszczeń atmosferycznych dzięki wybitnym naukowcom pojawia się jednak nadzieja. Istnieje dziura w czasie i przestrzeni pozwalająca przenieść się 85 milionów lat do tyłu i zamieszkać w osadzie zwanej Terra Nova. To właśnie tam trafia rodzina Jima Shannona (drewniak Jason O'Mara), głównego bohatera serialu. Shannon to były policjant, który miał nadzieję, że teraz jego życie wreszcie się ułoży. Nie spodziewał się jednak, że na Terra Novie spotka się nie tylko z dinozaurami, ale z całym szeregiem innych niebezpieczeństw.

W sumie cieszę się, że produkcja serialu nie będzie kontynuowany. Nieudane projekty lepiej jest po prostu skończyć - po co mają męczyć się wszyscy - twórcy i widzowie.

Podsumowując - jeden z najsłabszych seriali jakie widziałem w ostatnich latach.

piątek, 18 maja 2012

Castle  sezon 4

produkcja: Rob Bowman, Laurie Zaks


Na czwartym sezonie "Castle" wynudziłem się niestety wielokrotnie. 23 odcinki miały ledwie kilka bardzo dobrych momentów, poza tym zbyt często twórcy próbowali urozmaicić sprawdzony w przypadku tego serialu scenariuszowy schemat.

O ile poruszaliśmy się wedle zasad: mieszkanie Richarda, zabawna sprzeczka z córką lub matką, telefon od Beckett, nowa sprawa, śledztwo przeplatane dwoma,trzema wstawkami na osobiste relacje bohaterów, no i na koniec jakiś ciekawy smaczek - wtedy było nieźle. Ale "Castle" zmaga się z dwoma trudnymi problemami. Główny element dramatyczny serialu czyli sprawa zabójstwa matki Beckett jak dla mnie jest tak sztuczny i pisany na siłę, że nie jestem w stanie udżwignąć rozlicznych prób scenarzystów na przeciąganie jej w nieskończoność. Zakończmy to wreszcie i idźmy dalej! Nie powinno chyba być tak, że w serialu najbardziej cieszą mnie momenty, których się spodziewam i na które czekam, a jako widz przestaję szukać elementów zaskoczenia.

Podobnie wkurza mnie wątek uczuciowy pomiędzy Richardem i Kate - tu już po trzecim sezonie pisałem, że twórcy niebezpiecznie zbliżają się do drogi takich seriali jak choćby "Bones" gdzie bohaterowie pocałowali się bodaj dopiero w 6 sezonie. Na szczęście pod koniec czwartej serii relacje Castle'a i Beckett zaczną ewoluować, będzie nawet kilka zwrotów akcji - jednym słowem coś się wreszcie zacznie dziać.

Z pewnością ze względu na dobrą oglądalność "Castle" jest dla stacji ABC jednym z najważniejszych tytułów w ramówce. Dlatego liczę, że 5 sezon przyniesie wreszcie odświeżenie formuły i nowe pomysły. Oby tak się stało, bo koniec końców lubię ten serial i życzę mu jak najlepiej. Finał tej serii jest obiecujący, więc może będzie dobrze.

Aktorsko czwarty sezon zdecydowanie należy do Nathana Fillona - gra chyba najlepiej ze wszystkich serii i widać, że rola Castle'a naprawdę pasuje mu doskonale. Nie zabrakło też na szczęście komediowych akcentów, które zawsze ciągną ten serial w górę. No nic - czekamy co będzie dalej.

Tagi: seriale
20:30, michal.broniszewski , Recenzje Seriale
Link Dodaj komentarz »

A oto dzisiejsze, osiemdziesiąte piąte notowanie Listy Przebojów z Ekranu. Bez zmian w pierwszej piątce. Wszystkie czołowe utwory jeszcze bardziej umocniły tylko swoją pozycję.

Za to mamy w dziesiątce nowość czyli AC/DC oraz dwa powroty z poczekalni. No a w poczekalni polecam oczywiście Joe Cockera - tego kawałka po prostu nie sposób zapomnieć.

Najdłużej w czołowej dziesiątce utrzymuje się kawałek "Wonderwall"- już 26 tygodni. 

Dzięki za wszystkie głosy.  Zapraszam już teraz do kolejnych propozycji  Waszych ulubionych utworów do poczekalni oraz do oddawanie głosów na  piosenki,  które znalazły się w dziesiątce osiemdziesiątego piątego notowania  Listy przebojów z ekranu  oraz w osiemdziesiątej piątej poczekalni.  To Wy możecie zmienić kolejność na liście w następnym notowaniu,  które ukaże się 25 maja popołudniu. Głosujemy na cztery utwory na liście (lista plus poczekalnia)  oraz trzy nowe propozycje do poczekalni. 

Na koniec "Th Funeral". Trzymajcie się!




Lista Przebojów z Ekranu notowanie 85

 

1     1     2    BAND OF HORSES "THE FUNERAL" z filmu "Battleship:Bitwa o Ziemię"

2     1    20   DAMIEN RICE "THE BLOWER'S DAUGHTER" z filmu "Bliżej"

3     3    16   PETER CINCOTTI "DECEMBER BOYS" z filmu "December Boys"

4     4    26   OASIS "WONDERWALL" z serialu "Lost"

5     5    14   TRENT REZNOR&KAREN O. "IMMIGRANT SONG" z filmu "Dziewczyna z Tatuażem"

6     6      7   ARCADE FIRE "ABRAHAM'S DAUGHTER" z filmu "Igrzyska Śmierci"

7     8      3   PHOENIX "LISZTOMANIA" z serialu "Plotkara"

8     -      1    AC/DC "THUNDERSTRUCK" z filmu "Battleship:Bitwa o Ziemię"

9     P      6   DANNY ELFMAN "LITTLE THINGS" z filmu "Wanted"

10   P       3   NANCY SINATRA "BANG BANG" z filmu "Kill Bill"

POCZEKALNIA

DENEZ PRIGENT&LISA GERARD "GORTOZ A RAN" z filmu "Helikopter w Ogniu"

LIMAHL "NEVERENDING STORY" z filmu "Niekończąca się opowieść"

GARY JULES "MAD WORLD" z filmu "Donnie Darko"

MOBY&PATTI LABELLE "ONE OF THESE MORNINGS" z filmu "Miami Vice"

JOE COCKER "WITH A LITTLE HELP FOR MY FRIENDS" z serialu "Cudowne Lata"

19:21, michal.broniszewski , LPZE
Link Komentarze (1) »

Nie wiem czemu, ale to chyba pierwszy Bond na którego aż tak bardzo czekam. A gdzie tam październik. No ale póki co, cieszmy się plakatem. Wg mnie fajny.


 



18:36, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2012

Żona Idealna (The Good Wife)  sezon 3

produkcja: Robert King,Michelle King,Tony Scott,Ridley Scott


Rzadko się zdarza żeby serial był lepszy z sezonu na sezon. Tak dzieje się w przypadku "Żony Idealnej". To fenomenalna produkcja, która osiąga niesamowity wręcz poziom i ciągle potrafi mnie zaskoczyć na całego.

W trzeciej serii twórcy postawili na kobiety. W centrum wydarzeń mamy nie tylko Aliicję Florrick. Jej problemy wciąż pozostają najważniejsze dla serialu, ale tym razem jest dużo Kalindy w świetnej interpretacji Archie Panjabi no i Diane, która w obliczu zawieszenia Willa Gardnera musi radzić sobie z prowadzeniem całej kancelarii, finansowym kryzysem i wygórowanymi aspiracjami pozostałych wspólników.

Niezmiennym atutem "The Good Wife" pozostają postacie drugoplanowe, a nawet te trzecioplanowe, które pojawiają się w jednym odcinku. Polecam zwrócić uwagę na to co dzieje się na salach sądowych podczas rozpraw, na niesłychany przegląd pokręconych osobowości sędziów,prawników oraz klientów zgłaszających się do "Lockhart and Gardner". Dla mnie numerem jeden ciągle jest jednak Eli Gold (znakomity Alan Cunning), który w trzecim sezonie jak zwykle będzie miał sporo na głowie. Zresztą praktycznie każda postać w tym serialu jest genialna, co przekłada się na dialogi, napięcie pomiędzy bohaterami i zaskakujące zwroty akcji.

"Żona Idealna" jest serialem, który należy oglądać bardzo uważnie - szczegóły mają tu ogromne znaczenie, często wracamy też do poprzednich wydarzeń, bo mają one wpływ na decyzję bohaterów. Kluczem do sukcesu trzeciego sezonu była moim zdaniem większe postawienie szersze spektrum postaci. Akcja nie koncentruje się już tylko na Alicji, ale to ona pozostaje głównym tematem tej produkcji. To znakomite posunięcie twórców. Trzecia seria potwierdza też jedną życiową prawdę - po prostu kobiety rządzą.

No i na koniec o smaczkach i humorze. W trzecim sezonie humoru wpleciono jeszcze więcej niż ostatnio - zabawne sceny pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach. A co do tzw..smaczków - cóż wystarczy obejrzeć finał serii. Jest kapitalny niemal w każdej scenie. CBS długo się nie wahało - "Żona Idealna" powróci oczywiście z czwartym sezonem.

Tagi: seriale
13:20, michal.broniszewski , Recenzje Seriale
Link Komentarze (1) »

reż. Bartosz Konopka


Ten film to debiut fabularny Bartka Konopki, którego krótki film "Królik po berlińsku" był nominowany do Oscara.

Konopka oparł "Lęk Wysokości" na swoich własnych kontaktach z ojcem. Reporter telewizyjny Tomek (świetny Marcin Dorociński) właśnie szykuje się do awansu, ma zostać prowadzącym głównego wydania dziennika. Niedawno wraz z Żoną kupili nowoczesne mieszkanie, a na dokładkę Ewa (Magda Popławska) oznajmia Tomkowi, że jest w ciąży. Niby wszystko jest więc wspaniale. Tomek nosi jednak ze sobą brzemię przeszłości, głównie skomplikowaną relację z ojcem (znakomity Krzysztof Stroiński), który od kilku lat cierpi na schizofrenię. Tomek nie potrafi znaleźć sposobu by dotrzeć do Taty, jego wizyty w szpitalu ograniczają się do przekazania siatki z zakupami. W obliczu coraz bardziej szalonych i niebezpiecznych dla otoczenia zachowań ojca będzie jednak musiał ostatecznie zmierzyć się z odpowiedzialnością i poradzić sobie z traumą z dawnych lat.

"Lęk Wysokości" jest filmem trudnym w odbiorze i konstrukcji. Ale to rzadkie w polskim kinie, że reżyser ma w sobie tyle odwagi aby zdecydować się na realizację tego typu produkcji. Opartej na złożonych relacjach pomiędzy bohaterami, rozbudowanym scenariuszu i podejmującej naprawdę ciężkie tematy.

Najważniejszym atutem film Konopki pozostaje oczywiście aktorstwo. To, że Marcin Dorociński zdolnym aktorem jest, wiemy od dawna. W moim prywatnym rankingu polskich aktorów, którego liderem jest obecnie Robert Więckiewicz, Dorociński plasuje się w pierwszej piątce. W "Lęku Wysokości" znalazł idealny sposób na oddanie wewnętrznych rozterek swojego bohatera, gra minimalistycznie, w bardzo wyważonym stylu. Ale jeszcze lepszy okazał się Krzysztof Stroiński (tak,tak to przecież Leszek z "Daleko od Szosy") - w moim przekonaniu jeden z najbardziej niedocenianych aktorów w naszym kraju, a jednocześnie tak utalentowany.

To dla tej dwójki przede wszystkim warto jest obejrzeć "Lęk Wysokości". Ale także dlatego, że to po prostu dobry, przejmujący i dający do myślenia film.

Moja ocena: 5 

11:23, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 maja 2012

Zwiastun pewnie już prawie wszyscy widzieli, ale wrzucam, bo "Gangster Squad" to jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier tego roku.


22:26, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 374
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter