Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
sobota, 22 kwietnia 2017

W taką pogodę, gdy za oknami taka "piękna" wiosna warto wybrać się na najlepsze mojito w Hawanie - w jednej z najlepszych scen z mojego ukochanego "Miami Vice" Michaela Manna.


19 maja wejdzie do kin "Song to Song" Terrence'a Mallicka. Obsada jest imponująca i jestem bardzo ciekawy jak film tego wybitnego ale również kontrowersyjnego reżysera poradzi sobie w polskich kinach.


piątek, 21 kwietnia 2017

reż. Barry Jenkins

Tegoroczny laureat Oscara za najlepszy film. Czy zasłużenie? Nie mam jeszcze porównania z "La La Land" bo nie widziałem póki co,ale już np w zderzeniu z "Manchester By The Sea" produkcja Barry'ego Jenkinsa wypada moim zdaniem słabiej. To bardzo dobre kino, ale nie wiem czy aż oscarowe. Nie zmienia to faktu, że film zebrał całą masę najważniejszych nagród na całym świecie i był jednym z największych kinowych wydarzeń ostatnich miesięcy.

Osadzona w trzech strefach czasowych historia młodego czarnoskórego chłopca, dorastającego w niezwykle niebezpiecznej dzielnicy Miami. Obserwujemy go jako dzieciaka, właściwie wychowywanego przez lokalnego dealera narkotyków (uzależniona od dragów matka nie ma dla niego czasu), potem jako nastolatka, pełnego kompleksów i próbującego walczyć ze swoim homoseksualizmem, jednocześnie szukającego akceptacji szkolnego środowiska, a ostatecznie dręczonym przez klasowych kumpli, co prowadzi do dramatycznych wydarzeń i wreszcie jako dorosłego mężczyzny, który przeobraził się w twardziela i za wszelką cenę chce zapomnieć o swojej przeszłości.

Jenkins zbudował filmową opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, o tym jak duże znaczenie w naszym życiu ma to co spotka nas za młodu, jak dzieciństwo kształtuje nasze przyszłe życie, a przede wszystkim, że zawsze warto iść za głosem serca. Siłą tego film jest zarówno zmienność klimatu - raz jest sensacyjnie, raz nostalgicznie, raz obyczajowo, jak i świetna gra aktorów - idealnie obsadzonych.

Wszyscy aktorzy grający głównego bohatera - Alex Hibbert,Ashton Sanders oraz Trevante Rhodes spisują się świetnie, są niesamowicie naturalni i przekonujący. Bardzo dobrze grają też Naomie Harris oraz słusznie nagrodzony Oscarem Mahershala Ali.

Doceniam film Jenkinsa, oceniam go naprawdę bardzo wysoko, ale nie widzę jako najlepszego wśród nominowanych do nagrody Akademii. Z całą pewnością zasłużył jednak na piątkową ocenę.

Moja ocena: 5

23:34, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »

Pierwsze fotki z planu siódmej serii "Gry o Tron" tylko zaostrzają apetyt przed premierą.



Tagi: HBO seriale
15:09, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »

Od dzisiaj w kinach "Szybcy i Wściekli 8". Mam nadzieję w weekend wybrać się na seans i ocenić kolejną odsłonę serii o Dominicu Toretto i jego ekipie. Film rozbił już bank na całym świecie bijąc kilka rekordów - w tym ten najważniejszy,światowego otwarcia. W pierwsze trzy dni na koncie produkcji znalazło się ponad 530 milionów dolarów wpływów. Ciekawe jakie będą wyniki po premierowym weekendzie u nas. Coś mi mówi, że bardzo grube.


czwartek, 20 kwietnia 2017

"American Assasin" we wrześniu w kinach za oceanem. Dylan O'Brien i Michael Keaton w rolach głównych. Produkują CBS Films oraz Lionsgate. Trailer interesujący muszę powiedzieć.


23:50, michal.broniszewski , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 kwietnia 2017

reż. Max Adams

Bruce Willis to obok Nicka Cage'a aktor, któremu pomimo rozlicznych błędów, wciąż mocno kibicuję. Willis to dla mnie wspomnienie epoki VHS-ów, wypożyczalni kaset, "Szklanej Pułapki", jego pierwszych celebryckich popisów, małżeństwa z Demi Moore.

Swego czasu Bruce był przecież nawet najbardziej kasowym hollywoodzkim aktorem, gwiazdą reklam i współwłaścicielem polskiej wódki, a wciąż pogrywa w rockowym bandzie, którego jest wokalistą. Mam kilka ról aktorskich Willisa, które cenię bardzo wysoko. Choćby "Szósty Zmysł", "Piąty Element" czy "Pole Rażenia". Do tego dołóżmy oczywiście kultową serię "Die Hard". Mniej więcej od 4-5 lat znaczenie nazwiska Willis znacząco niestety w Fabryce Snów spadło i Bruce, który lubi inkasować dość okrągłe sumki, musiał pójść w ilość, a nie w jakość i zaczął grywać w produkcjach klasy B, straight to dvd, albo co najwyżej w trzecim planie większych produkcji, bardziej jako dokładka do innych gwiazd.

Przeważają jednak te pierwsze dwa warianty. "Precious Cargo" to kolejny właśnie taki film, który nie grzeszy rozmachem, ale też niestety sensownym scenariuszem i dobrym aktorstwem.

Willis gra tu bezwzględnego szefa mafii, który szuka zemsty na jednej ze swoich złodziejek Karen (dawno niewidziana Claire Forlani), która zawiodła go nie wykonując zleconego zadania. By odzyskać zaufanie bossa Karen postanawia wykraść dla niego drogocenne klejnoty.

Schemat goni tu schemat - wszystko jest na niesłychanie kiepskim poziomie i właściwie trudno tu o jakikolwiek element zaskoczenia. To typowy sensacyjniak, jakich miliony były już na ekranach i kompletnie niczym się nie wyróżnia. Słabizna straszliwa.

Patrząc na "Precious Cargo" naszła mnie taka refleksja o naszym Willisie - zaszedł już tak daleko w tych "B" okolicznościach, że najwyższa chyba pora wrócić na szerokie wody. W końcu ma dopiero 62 wiosny na karku.

Moja ocena: 1

14:44, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Komentarze (2) »

Ten duet może być przebojem tego lata. Samuel L.Jackson w najwyższej formie i Ryan Reynolds, który jest od pewnego czasu na fali. Wczoraj obejrzałem kolejny raz "Deadpoola" - Reynolds wymiata. Premiera "The Hitman's Bodyguard" w Polsce 18 sierpnia.


11:40, michal.broniszewski , Recenzje Kino
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Takie tam na dzisiaj. W końcu ma być wesoło. Udanego poświątecznego tygodnia!


09:11, michal.broniszewski , Dziennik
Link Komentarze (3) »
niedziela, 16 kwietnia 2017

reż. Maggie Carrey   dystrybucja: Monolith Video

Komedia sprzed ponad czterech lat,którą warto obejrzeć jedynie po to by zobaczyć jaką drogę przeszło sporo młodych aktorów w ciągu ostatnich 48 miesięcy. Pozostałych powodów specjalnie niestety nie znajduję.

"Do zaliczenia" opowiada w schematyczny i maksymalnie przewidywalny sposób historię Brandy Clarke (Aubrey Plaza), która postanawia spędzić wakacje w poszukiwaniu seksualnych doświadczeń, by móc zmierzyć się z trudnym studenckim życiem, którym jest lekko przerażona. Kujonka i stateczna dziewczyna zmieni swoje oblicze i zaskoczy wszystkie swoje koleżanki.

Wszystko, albo prawie wszystko, jest tutaj na siłę. Scenariusz, dialogi, zupełnie pozbawiona humoru fabuła - dowcipy wydają się pisane na kolanie, pozbawione pazura i przede wszystkim nieśmieszne. Sytuacyjne gagi zamiast bawić - męczą i każą się zastanowić czy twórcy mieli tu w ogóle pomysł na wymyślenie czegoś oryginalnego. Nawet jeżeli założymy, że wiemy gdzie jesteśmy - już po 15 minutach debiut Maggie Carrey i tak ma się ochotę wyłączyć.

Tak jak wspomniałem w obsadzie jest sporo znanych, młodych nazwisk. To ciekawe jak potoczyły się ich losy - część dziś święci triumfy jak choćby gwiazdorzy komediowych seriali Andy Samberg czy Donald Glover, część jakby trochę zniknęła. Jest tu między innymi moja ulubiona Rachel Bilson czyli Summer z kultowego "O.C", jest Scott Porter, Christopher Mintz-Plasse czy grająca główną rolę Aubrey Plaza.

Podsumowując nawet w świąteczny wieczór, moim zdaniem - szkoda czasu.

Moja ocena: 1,5

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 654
| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
Lista Przebojów z Ekranu
Polecane stronki
Recenzje
Skala Ocen
Specjalistka od Szablonów



web counter