Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Gangster (Lawless)

reż. John Hillcoat


John Hillcoat trzy lata temu zaserwował nam świetną "Drogę" z Viggo Mortensenem. Tym razem do spółki ze słynnym piosenkarzem Nickiem Cavem zrealizował kolejny bardzo dobry film.

W "Gangsterze" Cave odpowiadał za muzykę oraz napisał scenariusz. I pewnie też po części dlatego obraz Hillcoata  nie jest typowym filmem spod znaku kina gangsterskiego. To raczej gangsterska ballada, w której przede wszystkim liczy się klimat,nastrój i bohaterowie, których w pełni twórcy nie dają nam też okazji poznać. Koncentrują się raczej na minimalistycznych środkach, niedopowiedzeniach, krótkich dialogach - te wszystkie elementy często mogą przecież przekazać dużo więcej i tak się właśnie w przypadku "Gangstera" dzieje.

Przenosimy się do Ameryki czasów prohibicji. Bracia Bondurant podobnie jak cała reszta okolicy, żyją z nielegalnego handlu alkoholem. Działalność prosperuje solidnie do momentu w którym do miasta przybywa agent specjalny Charlie Rakes. Bondurantowie odrzucają układ zaproponowany przez Rakesa, nie zamierzają płacić mu żadnych łapówek co przeradza się w jawny i krwawy konflikt.

Największe słowa pochwały należą się aktorom. Przede wszystkim błyszczy Tom Hardy jako Forrest Bondurant. Prawdziwy twardziel, ściorany przez życie, wypowiadający się za pomocą półsłówek lub różnego rodzaju znaczących mruknięć ale posiadający dobre i szlachetne serce - gdy tylko Forrest jest w kadrze zabiera wszystkim całą zabawę. Kolejna fantastyczna kreacja Toma, który jest w tej chwili absolutnie pierwszoligowym hollywoodzkim aktorem.

Niewiele ustępuje mu Shia LaBeouf grający niecierpliwego i nieokrzesanego młodszego brata Forresta Jacka. To jedna z lepszych ról LaBeoufa w karierze. Oklaski również dla wystylizowanego Guya Pearce'a, który wciela się w postać Rakesa - bezwzględnego okrutnika, jednocześnie nadmiernego pedanta do przesady dbającego o swój wygląd. To wyrazisty czarny charakter, który świetnie wkomponował się w nastrój całości. A trzeba wymienić jeszcze przecież Jessicę Chastain,Mie Wasikowską i Gary'ego Oldmana. Świetną robotę wykonał także autor zdjeć Benoit Delhomme.

"Gangster" jest niczym najlepsze piosenki Cave'a - ma klimat,charakter i potrafi zahipnotyzować. Polecam bo to jeden z najlepszych filmów tego roku.

Moja ocena: 6

niedziela, 30 grudnia 2012, michal.broniszewski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:



web counter