Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Weekend

reż. Cezary Pazura

http://1.fwcdn.pl/po/75/46/537546/7348109.3.jpg?l=1292325991000

Nie spodziewałem się, że będzie aż tak słabo. Zwiastuny były jakie były, jeden lepszy, drugi gorszy, ale miałem nadzieję, że przyzwoitą w miarę rozrywką to "Weekend" będzie. Tymczasem debiut reżyserski Czarka Pazury jest wyjątkowo ciężkostrawny. Trudno było zakładać, aby ten znany komik i aktor, którego osobiście bardzo lubię wybrał na początek swojej reżyserskiej drogi inny rodzaj kina niż komedia sensacyjna. Tyle, że chyba Pazura sam nie wiedział czy "Weekend" ma być bardziej komedią, sensacją czy polską wersją filmów Tarantino albo Guya Ritchie. W efekcie wyszło...wielkie i puste nic. Kilka tekstów i scen nawet mnie rozbawiło, szczególnie wątek komisarza policji (Frycz) i jego ucznia Malinowskiego (młody Królikowski), ale cała reszta to bezsensowna i sztuczna papka okraszona śmiesznymi efektami specjalnymi i patetyczną, nachalną, trudną do zniesienia muzyką. Wystarczyła jednak potężna kampania reklamowa, nazwiska Pazury,Sochy i Małaszyńskiego, no i publika wali do kin drzwiami i oknami. Już teraz wiadomo, że "Weekend" sprzeda się bardzo dobrze, a wyniki po pierwszych dniach wyświetlania będą imponujące. Trochę mi to przypomniało przypadek zeszłorocznego "Ciacha", które filmem było strasznym, ale milion widzów w kinowych salach go zobaczyło. A wracając do "Weekendu" - to historia osadzona w świecie gangsterów rywalizujących o wpływy i pieniądze w mieście Łódź. W centrum wydarzeń są dwaj bracia, Max (Paweł Małaszyński) i Gula (dobry Michał Lewandowski). Muszą oni odzyskać walizkę z cenną zawartością, którą przejęła Majka (Małgorzata Socha). Problem w tym, że podobny zamiar ma także Norman (Paweł Wilczak),lokalny rywal szefa Maxa i Guli. Ot i cały wyjściowy punkt filmu Pazury. Potem mamy już tylko kolejne strzelaniny, bijatyki, cały stos przekleństw i trochę romantycznego wątku w tle. Małą perełką tego kiepskiego filmu są dla mnie dwie role: Jana Frycza jako komisarza policji i Andrzeja Andrzejewskiego jako Stefana, człowieka od czarnej roboty pracującego dla Normana. Szczególnie ten drugi jest świetny i zaskakujący. Na pozostałe składniki "Weekendu" moim zdaniem lepiej spuścić zasłonę milczenia. Liczę, że Pazura skupi się teraz jednak na swoich aktorskich występach, chociaż po pewnym już kasowym sukcesie, kto wie, czy nie zabierze się za kręcenie "Weekendu 2". Ale ja odpuszczę sobie wtedy wizytę w kinie.

Moja ocena: 1,5
wtorek, 11 stycznia 2011, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/11 16:46:24
Hehe, a nie pisałem, że ocena będzie diametralnie inna :D
-
2011/01/11 17:22:34
I tak jestem lepszy Quentinho, bo przewidywałem to już miech, czy nawet dwa temu ;) "Dublerzy" w innym wydaniu.
-
2011/01/11 17:24:38
Moim zdaniem w zdecydowanie lepszym wydaniu, bo takiego gniota, jak "Dublerzy" na tym świecie nie ma:D
-
2011/01/11 20:41:57
Wow, wysoko oceniłeś debiut Pazury. U mnie zapunktował znacznie słabiej :D
Pozdrawiam.
-
Gość: Bogusia, 89.25.149.25*
2011/01/12 00:20:18
a ja ciągle nie widziałam.. i wypowiedzieć się nie mogę ;p
-
2011/01/12 12:25:04
milczacy krytyk - tak czytałem, dałeś 1/10. Ja dałem najniższą notę wg mojej skali plus pół punkcika za Frycza i Andrzejewskiego.
-
2011/01/12 19:50:25
Z ciekawości i TYLKO dlatego, że była możliwość gratis. "Ludzie kochane !", jak mawiał jeden Włoch w pewnym programie tv. Przecież ten film nie ma nawet fabuły jako takiej, tylko zlepek kolejnych scen. A ta kurtyna w dół na sam koniec, to żenada jakiej jeszcze nie widziałem. Uśmiałem się mocno tylko na scenie jak Fryczowi "kranik popuścił"... ;) Do niego i Andrzejewskiego jako plus dorzuciłbym jeszcze widok tej młodej damy Guli, wow !
I za cholerę nie potrafię zrozumieć jak zimny, przeszywający samym spojrzeniem i twardo po męsku mówiący Grand stał się takim nijakim Maxem.
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter