|
Blog > Komentarze do wpisu
Handlarz Cudówreż. Jarosław Szoda i Bolesław Pawica
![]() Mogło wyjść całkiem przyzwoite kino obyczajowe, ale coś się w tym filmie nie udało. Chyba twórcy zbyt ambitnie chcieli po prostu zbyt dużo upchać w 100-minutowej projekcji, zamiast skoncentrować się na głównym wątku. Bohaterem "Handlarza Cudów" jest Stefan (wyjątkowo pasujący do tej roli Borys Szyc) - alkoholik, który zarabia na objazdowej sprzedaży dewocjonaliów i snuje wizje wyjazdu do Lourdes. Ciągle jednak przegrywa z nałogiem, nie potrafi wyjść na prostą. Pewnego dnia napotyka na swojej drodze dwójkę czeczeńskich dzieci - Urikę i Hasima, którzy marzą o powrocie do Lyonu, gdzie jest ich rodzina. Kiedy więc słyszą, że Stefan wspomina coś o Lourdes postanawiają za wszelką cenę wykorzystać tę szansę. "Handlarz Cudów" to film drogi. Wzajemna podróż zmienia bohaterów, przywiązuje ich do siebie. Stefan chce walczyć z nałogiem poprzez wyznaczenie celu. Takim celem staje się dla niego, mimo początkowych oporów, dowiezienie dzieci do Lyonu. Film Szody i Pawicy ma dosyć gorzką wymowę. Nawet finał okazuje się nie do końca radosny dla trójki bohaterów. Nie wiadomo jak dalej potoczą się ich losy. Cały czas akcja toczy się na poważnie. Zabrakło mi choćby szczypty humoru, rozluźnienia atmosfery. Niezbyt przekonująco wypadli też młodzi aktorzy, którzy wg mnie nie udźwignęli ciężaru swoich ról. Aktorsko sytuację ratuje Szyc, którego rolę można zaliczyć do najlepszych w jego dotychczasowej karierze. Nierówny film- oceniam "Handlarza Cudów" na 3,5 gwiazdki. Moja ocena: 3,5 wtorek, 18 stycznia 2011, michal.broniszewski
Tagi:
Borys Szyc
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|