Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Moon

reż. Duncan Jones

http://gfx.filmweb.pl/po/31/11/473111/7234057.3.jpg?l=1232482607000

Przeczytałem w jednej z recenzji tego filmu, że spodoba się on jedynie fanom gatunku, a pozostałych widzów co najwyżej mocno wynudzi. Nigdy nie byłem jakimś szczególnym kibicem kina science-fiction, choć niektóre produkcje z tego gatunku oczywiście cenię i to bardzo wysoko. "Moon" to obraz skromny, podejmujący jednak dość istotny temat definicji człowieczeństwa i stawiający pytania o możliwości egzystencji na innych planetach. Bohaterem filmu jest Sam Bell (dobra rola Sama Rockwella) od trzech lat przebywa na misji w stacji wydobywczej osadzonej na księżycu. Jedynym jego towarzyszem jest inteligentny komputer, a kontakt z dawnym życiem ogranicza się do wysyłanych co kilka dni wiadomości od ukochanej kobiety. Sama spotykamy w momencie kiedy do końca zadania pozostały mu dwa tygodnie. Wtedy właśnie dopadają go dziwne omamy wzrokowe i słuchowe, a po wypadku, który cudem udaje mu się przeżyć odkrywa, że na stacji wcale nie przebywał sam. Spotyka mężczyznę, który wygląda jak jego własny klon, ale ma zupełnie inną osobowość niż Sam. Wydarzenie zaczną przybierać bardzo dziwny obrót. Film Jonesa jest nastawiony przede wszystkim na warstwę scenariuszową i dialogi. Rockwell udźwignął ciężar głównej roli i dzięki niemu postać Sama potrafi nas zainteresować, wciągnąć w opowiadaną na ekranie historię. Jednocześnie "Moon" jest filmem niemal pozbawionym efektów specjalnych, stonowanym, czasami ma się wrażenie, że brakuje mu porządnego kopniaka i dynamiki. Ale ogląda się go dobrze, daleki jestem od zachwytów i uznawania "Moon" za arcydzieło, ale też nie zgodzę się z tezą, że to obraz jedynie dla fanów sci-fi. Mocna czwórka.

Moja ocena: 4
wtorek, 19 października 2010, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter