|
Blog > Komentarze do wpisu
Drużyna A (The A-Team)reż. Joe Carnahan ![]() Dopiero teraz udało mi się obejrzeć nową wersję "Drużyny A", która w połowie tego roku miała swoją premierę na całym świecie. Pamiętam serial z lat 80-tych - szybko uzyskał on miano kultowego i do dzisiaj cieszy się niesamowitą popularnością. Sam znam co najmniej kilku zagorzałych fanów starej wersji ze słynnym Mr-T w roli głównej. Skrojona na kinowy ekran "Drużyna A" z roku 2010, wyprodukowana przez Ridleya Scotta spełniła moje oczekiwania. To efektowne kino sensacyjno-rozrywkowe, pełne wybuchów, pościgów i strzelanin, bo to one właśnie są główną esencją tego filmu. Ale Carnahanowi (ma na swoim koncie m.in "Asa w Rękawie") udało się oddać także w fajny sposób humorystyczną warstwę opowieści i stworzyć obraz który jedynie nawiązuje do serialu natomiast absolutnie nie można uznać go za remake. Zwroty akcji i zaskakująca intryga też stanowią o sile "Drużyny A" na której zwyczajnie nie można się po prostu nudzić. Dobrze spisała się aktorska ekipa na czele z Liamem Neesonem,Bradleyem Cooperem i Jessicą Biel, natomiast ewidentnie na pierwszy plan wysuwa się tutaj najmniej znany Sharlto Coopley grający Murdocka, który kradnie gwiazdom show. Za to najsłabiej wypada Quinton Jackson jako B.A czyli nowy Mr-T, który stworzył najbardziej drewnianą postać. Od tego typu filmów nie mam zbyt wielu oczekiwań, a twórcy też nie zamierzali pokusić się o nic więcej niż zapewnienie widzom dobrej zabawy. I to im się udało. Moja ocena: 4 poniedziałek, 18 października 2010, michal.broniszewski
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|