Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Salt

reż. Phillip Noyce

O tym filmie było głośno już od dłuższego czasu w naszym kraju. Przede wszystkim ze względu na obecnośc w obsadzie polskiego aktora Daniela Olbrychskiego. Rzeczywiście dawno nie było takiego przypadku aby nasz aktor grał jedną ze znaczących ról w tak dużej hollywoodzkiej produkcji. Olbrychski poprawnie spełnił swoje zadanie i co ważne jego udział nie polega tylko na krótkim epizodzie, ale w praktyce jest on głównym czarnym charakterem filmu. Oczywiście największą gwiazdą "Salt" jest Angelina Jolie, która powróciła do gatunku, w którym od zawsze czuła się bardzo dobrze. Tyle,że teraz Jolie wygląda jak chodzący szkieletor i nawet mimo udanej pracy charakteryzatorów i speców od efektów nie dało się zatuszowac jej chudości. Trudno więc widzom uwierzyc, że ważąca pewnie ze 45 kilogramów Angelina pokonuje całe zastępy przeciwników i radzi sobie nawet w najgorszej opresji. Jolie gra rolę Evelyn Salt, agentki CIA, która zostaje oskarżona przez rosyjskiego szpiega (Olbrychski) podczas przesłuchania o to,że jest jednym z "kretów" Rosji. Dodatkowo ten tajemniczy szpieg informuje CIA,że już wkrótce zostanie dokonany zamach na prezydenta Rosji, który właśnie zjawił się w Stanach Zjednoczonych. Mocodawcy Salt chcą ją sprawdzic i zatrzymac, Evelyn salwuje się ucieczką i rozpoczyna się prawdziwa jazda. Wyjściowy wątek jeszcze kilkakrotnie ulega transformacji, a zwrotów akcji mamy tutaj bez liku. Nie wiadomo już komu wierzyc i czy bohaterowie są tymi, za których się podają. "Salt" dostarcza nam efektownej rozrywki - bez przerwy coś się dzieje, pościgi,strzelaniny, wybuchy. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie bardzo dużo scenariuszowych luk i dziur, o których twórcy jakoś szybko zapominali, przechodząc z akcją jak najszybciej do przodu. Efektownie jest, ale warto byłoby dodac też do tego więcej sensu. Salt przypomina momentami połączenie Macgyvera z Johnem Rambo, co było troszkę groteskowe. Ale ogólnie film Noyce'a to przyzwoite kino hollywoodzkie, trochę powyżej średniej,z pewną ilością błędów, ale z pewnością warte obejrzenia.

Moja ocena: 3,5

sobota, 04 września 2010, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/09/04 18:50:35
Mnie się generalnie podobało, oczywiście jak na "łubu-dubu". Sprytnym zabiegiem zdaje się być zakończenie wskazujące niemal jednoznacznie, że doczekamy się drugiej części...
-
2010/09/04 19:20:44
Mi się najbardziej w tym filmie podobało to, że twórcy przez bardzo długi czas nie zdradzają nam czy Salt została tylko fałszywie oskarżona, czy może jest faktycznie jakoś zamieszana w planowany zamach na prezydenta. Oczywiście wiadomo, że skoro gra ją Jolie to nie okaże się ona na końcu negatywną postacią, ale w czasie seansu dzieje się sporo rzeczy, które wskazują, że jednoznacznie pozytywną bohaterką również nie jest i przez to przez długi czas nie wiadomo jak odpowiedzieć na zadawane już na posterach pytanie: kim jest Salt?
Tak jak napisałeś, przyzwoity blockbuster, nieco powyżej średniej, a patrząc na tegoroczne propozycje z tego gatunku, jeden z najlepszych tego lata.
Pozdrawiam.
-
2010/09/04 19:38:54
Właśnie. Film jest do obejrzenia. Nie jest to rewelacja, ale jak na kino akcji to całkiem się sprawdza. Nie rozumiem jednak, dlaczego zewsząd słyszę tylko głosy krytyki pod jego adresem.
-
2010/09/04 22:37:10
Dla mnie to totalna żenada. JEden z najgorszych filmów, jakie znam. Ale to jak z "Pozdrowieniami z Paryża". JA je uwielbiam, Ty nienawidzisz :P
-
2010/09/05 10:30:21
kolejowy - tak sądzę,że za góra dwa lata powstanie druga częśc
quentinho - tak, Pozdrowienia to u nas taki dobry przykład:) u mnie miał 1 na 6 a u Ciebie chyba 10 na 10 jeśli dobrze pamiętam.
-
2010/09/05 14:01:52
dla mnie ok :) jedynie zakończeniem jestem rozczarowana. Buziaki ;)
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter