Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Bazyl.Człowiek z kulą w głowie (Micmacs à tire-larigot)

reż. Jean-Pierre Jeunet

Zawsze ceniłem kino Jean-Pierre Jeuneta, głównie za niesamowitą oryginalnośc i pomysłowośc. Twórca "Amelii" w swoim najnowszym filmie prezentuje chyba najbardziej brutalną jak dotychczas opowieśc, oczywiście z nieodłącznymi baśniowymi elementami w tle. Ojciec głównego bohatera zginął w momencie, kiedy rozbrajał minę przeciwpiechotną. Po wielu latach Bazyl (Danny Boon, znany z "Jeszcze dalej niż Północ") zostaje postrzelony będąc przypadkowym świadkiem strzelaniny. Kula trafia go w głowę, ale jakimś cudem Bazyl przeżywa. Pocisk utkwił w środku jego czaszki, a lekarze postanowili pozostawic taki stan, bojąc się ryzyka uszkodzenia mózgu podczas operacji. Od tego momentu nasz bohater żyje w ciągłym napięciu - kula w jego głowie w każdej chwili może ekspolodowac, a wtedy Bazyl zginie. Postanawia więc dokonac aktu zemsty na producentach broni, a do swojego planu angażuje swoich zakręconych przyjaciół, którzy mieszkają na wysypisku śmieci. Trochę niepotrzebnie Jeunet wplótł do swojego filmu moralizatorskie elementy i nauki na temat dobra i zła we współczesnym świecie. Jeśli jednak o nich zapomniec "Człowiek z kulą w głowie" pozostaje kolejnym wysmakowanym wizualnie widowiskiem ze świetnymi zdjęciami, scenografią, kostiumami i muzyką. U Jeuneta zawsze świetnie grają też aktorzy - tutaj prym wiodą Boon oraz Dominique Pinon i Yolande Moreau. Lubię kino Jeuneta, bo jest jakby z zupełnie innej, kolorowej i pozytywnej planety."Bazyl" z pewnością nie jest jego najwybitniejszym dziełem, ale pokazuje,że reżyser wciąż jest w bardzo dobrej formie.

Moja ocena: 4,5

poniedziałek, 27 września 2010, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/09/28 01:43:46
Jak dla mnie to powtórka albo raczej kontynuacja tego, co było w "Delicatessen". Film określiłbym jako dobry i nic ponadto, "Amelia" cały czas pozostaje najlepszym dziełem Jeuneta.
-
2010/09/28 16:35:58
Właśnie a propo "kolorowej i pozytywnej planety" już po plakacie od razu widać to, co jest na nim napisane. Tzn., że to "reżyser filmu Amelia", pięknego i wyjątkowego filmu dodam od siebie.
-
2010/09/29 10:37:50
Tak zupełnie obok omawianego tematu, ale: Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! :)
Życzę Ci obfitych filmowych łowów, aby do naszego kraju szybciej przychodziły najlepsze obrazy i żebyś długo miał czemu wystawiać "szóstki"! :)
Przy okazji szczęścia i genialnych chwil także w życiu prywatnym. :)
-
2010/09/29 16:49:53
rodion,mariusz - Amelia jest bezkonkurencyjna:)
mike - ja obchodzę 10 kwietnia:) ale dzięki!!!
-
2010/09/29 22:37:32
Aha, no dobrze. To już po prostu były życzenia w poczet tamtych. :P ;)
-
2010/09/30 10:30:12
he,he ok spoko:)ale pewnie Ty obchodziłeś teraz, więc również życzę wszystkiego Naj!!!
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter