|
Blog > Komentarze do wpisu
Wino Truskawkowereż. Dariusz Jabłoński
Nigdy nie czytałem książek Andrzeja Stasiuka, więc może dlatego film na podstawie jego prozy i scenariusza w ogóle nie przypadł mi do gustu. Przede wszystkim ze względu na to,że był przeraźliwie...nudny. Dawno się tak na projekcji jakiegokolwiek filmu nie męczyłem, ciągle spoglądając ile jeszcze czasu pozostało do końca tego marnego dziełka. Nie bardzo przemówił do mnie też magizm polskiej prowincji, która miała byc tutaj największym atutem. Podobnie zresztą jak postacie głównych bohaterów, ludzie "ze skazą", którzy poszukują życiowego sensu, ale głownie trwonią czas w hektolitrach taniego wina i w gadaniu o codziennych pierdołach. W taką okolicę zjeżdża warszawski policjant Andrzej ( w tej roli czeski aktor Jiri Machacek,zdubbingowany przez Wojtka Malajkata), który po osobistej tragedii szuka spokoju na terenach Beskidu Niskiego. Niespodziewanie i tam go nie zazna, bo wbrew pozorom będzie się działo w jego życiu jeszcze więcej niż wcześniej. Jabłońskiemu udało się nakłonic do koprodukcji Czechów, oraz zaangażowac sporą ilośc naszych gwiazd ekranu - Stuhr,Dziędziel,Więckiewicz,Radziwiłowicz,Kosiński. Te nazwiska robią przecież wrażenie. Jednak Panowie, no może poza Dziędzielem za wiele do pogrania nie mają, bo scenariusz takich możliwości im po prostu nie daje. Ze stanu półsennego wyrywała mnie tylko ładna muzyka autorstwa Michała Lorenca, ale to zdecydowanie za mało. Reszta jest nudna, do bólu. Moja ocena: 2 czwartek, 22 lipca 2010, michal.broniszewski
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|