Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Między Słowami (Lost In Translation)

reż. Sofia Coppola  dystrybucja: SPI International Video

http://gfx.filmweb.pl/po/44/54/104454/6948320.3.jpg?l=1186972526000

Jeden z filmów, które uważam za najważniejsze,najciekawsze i najistotniejsze w całym moim życiu. Po "Przekleństwach Niewinności" Sofia Coppola, córka słynnego Francisa Forda zdobyła uznanie krytyków, ale nie była jeszcze znana szerokiej publiczności. Po "Między Słowami" cały filmowy świat leżał u jej stóp. Sofia oparła scenariusz na swojej własnej historii, a akcję umieściła w jednym ze swoich ulubionych miast Tokio. To miasto jest obiektem także moich marzeń, to mój cel podróżniczy nr 2 (po Nowym Jorku). To właśnie w Tokio zbiegają się losy Boba i Charlotte. Bob (genialny Bill Murray) to podstarzały aktora, którego kariera przebrzmiała już jakiś czas temu, aby wciąż zarabiać niezłą kaskę przyjmuje więc lukratywne kontrakty reklamowe w Japonii. Charlotte (świetna Scarlett Johansson) przyjeżdża do stolicy Japonii ze swoim chłopakiem (Giovanni Ribisi). Ten wciąż jest zajęty pracą i kompletnie nie zwraca uwagi na znudzoną partnerkę. W hotelowym barze Bob i Charlotte poznają się i zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Mimo różnicy wieku nadają na tych samych falach, a to spotkanie stanie się dla nich bodźcem do odmiany swojego życia. Końcowa scena w której Bob szepcze Charlotte do ucha słowa jakich widz nigdy nie usłyszy,na dobre przeszła już do historii kina. Ten film ma niesamowity klimat, specyfikę sprawiającą,że nie można się od niego oderwać. Nawet gdy oglądam go któryś tam z kolei raz wciąż działa niczym najlepsza używka. Znakomici są aktorzy, znakomity jest scenariusz, znakomity jest wreszcie soundtrack z ostatnim utworem filmu "Just Like Honey" kapeli Jesus And Mary Chain na czele.Koniecznie trzeba go zobaczyć, jak słusznie piszą internauci na forach, po seansie nie da się nie przejść na stronę "Lost In Translation". To film, który na zawsze w Was zostanie. Ze mną właśnie tak było. Nigdy o nim nie zapomnę. Jeszcze dwa słowa o polskim dvd - bo z dodatkami jest niestety kiepsko. Mamy tylko dostęp do wybranych scen, kinowe zwiastuny i katalog filmów dystrybutora. Ale to nie może w tym przypadku popsuć oceny. To arcydzieło kina.

Moja ocena: 6
niedziela, 02 maja 2010, michal.broniszewski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Bogusia, 89.25.149.*
2010/05/02 14:42:51
dziś albo jutro obejrzę :) Zwłaszcza, że 6 coś dawno u Ciebie nie było ... ;)
-
Gość: luki, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/02 16:48:19
Charlotte przyjeżdża do Japonii ze swoim mężem a nie chłopakiem, są młodym małżeństwem. Moim zdaniem to jest ważne, wpływa na odbiór postaci granej przez S.J.
-
latajacy_talerz
2010/05/02 17:29:51
Ledwo ścierpiałem ten film. Ów klimat kompletnie nie chwycił. Scenariusz jest prosty, i reżyserka jeszcze prowadzi widza za rączkę przez wszystkie przypadłości. Podobne zachwyty słyszałem przy "Black Rain". Trochę więcej sosu sojowego i już z miejsca "dobry".
-
2010/05/02 20:58:07
Właśnie dlatego film to jakaś magia,która niesamowicie przyciąga.Po obejrzeniu dobrego filmu mam takie samo odczucie jak Ty.Na zawsze pozostaje w pamięci i chętnie do niego powracam.
-
2010/05/15 23:39:22
luki-tak racja,byli małżeństwem , mój błąd.
agnieszka - tak klimat Między Słowami w pełni oddaje moim zdaniem słowo magiczny.



web counter