|
Blog > Komentarze do wpisu
Iron Man 2reż. Jon Favreau ![]() Bardzo fajne kino. W Stanach Zjednoczonych od kilku tygodni "Iron Man 2" sprzedaje się świetnie, ale co ciekawe także w Polsce zanotował bardzo przyzwoity rezultat, jak na komiksową adaptację, które przecież nigdy w naszym kraju nie cieszyły się zbyt wielką popularnością. W takich okolicznościach prawie 1200 osób na kopię w weekend otwarcia i już prawie 200 tysięcy widzów od premiery musi budzić szacunek. Muszę przyznać,że twórcom po raz kolejny udało się wprowadzić wszystkie te czynniki, które zadecydowały o sukcesie poprzedniej części. Widowiskowe efekty specjalne, wartka akcja, sporo humorystycznych scen i przede wszystkim ciekawa i solidna gra aktorów. Oprócz znakomitego jak zwykle Downeya Jr (takie role jak Iron Man, czy Sherlock Holmes wydają się po prostu dla niego stworzone) pierwsze skrzypce w dwójce grają Mickey Rourke jako czarny charakter Ivan Vanko czyli komiksowy Whiplash (ach, ten rosyjski akcent) i Scarlett Johansson grająca Czarną Wdowę. W kontynuacji cały świat już wie,że miliarder Tony Stark jest Iron Manem. Jego popularność jest ogromna, ale co za tym idzie Stark szybko zostaje wzięty na celownik przez amerykańską armię i władze. Tony zapewnia, że technologia jaką opracował zapewni bezpieczeństwo na świecie na wiele lat, bo przez co najmniej 20 nikt jej nie dorówna. Szybko okazuje się,że to tylko niespełnione marzenia. Na horyzoncie pojawia się bowiem groźny Ivan Vanko, który chce śmierci Starka i w tym celu skonstruował broń zdolną do pokonania Iron Mana. Zdolności Ivana zamierza również wykorzystać szalony bogacz i rządowy spec od broni Justin Hammer (niezły Sam Rockwell). Rozpocznie się śmiertelna walka, w której Iron Man wcale nie stoi na wygranej pozycji. Na szczęscie pomogą mu Avengers, czyli grupa superbohaterów kierowana przez Nicka Fury (Samuel L.Jackson). Od pierwszej sceny rozpoczyna się filmowa jazda w bardzo dynamicznym tempie, które zwalnia dopiero na napisach końcowych. "Iron Mana 2" ogląda się świetnie, choć oczywiście nie ustrzegł się kilku słabości (jak dla mnie sceny walki mimo wszystko trochę za słabe jak na taką produkcję i tak wysoki budżet), ale spokojnie mogę napisać,że były to dwie godziny kinowej rozrywki z tej wyższej półki. Polecam do obejrzenia. Moja ocena: 4,5 piątek, 21 maja 2010, michal.broniszewski
TrackBack
Komentarze
2010/05/21 23:56:29
Dla mnie "Iron Man 2" to film roku, jak na razie. Ja tam minusów nie dostrzegłem. Zajebiste kino. I w przeciwieństwie do "Avatara" da się na nim świetnie bawić :P
2010/05/22 00:05:39
Pardon. I w przeciwieństwie do "Avatara" dobrze się na nim bawiliśmy :P :)
2010/05/22 01:21:28
Jednak więcej głosów słyszałem i czytałem, że jest coś tak jak piszę "milczacy_krytyk". Ja teraz swojego zdania nie wypowiadam.
2010/05/22 10:12:13
quentinho - dobra,dobra pierwsza wersja się liczy:)) film roku? to się nie spodziewałem,że aż tak.
2010/05/22 11:43:21
Może się i pierwsza wersja liczyć. Dla mnie "Iron Man 2" bije na głowę filmidło Camerona. Film Favreu to na razie jedyny film w tym roku, który dał mi wszystko, czego oczekuję od porządnego obrazu rozrywkowego. I w moim rankingu okupuje już pierwszą pozycję. W poniedziałek udam się na "Księcia Persji", ale jakoś wątpię, by przebił "Iron Mana"
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Pozdrawiam.