|
Blog > Komentarze do wpisu
Wszyscy Mają Się Dobrze (Everybody's Fine)reż. Kirk Jones ![]() Bardzo dobra kreacja Roberta De Niro w remake'u włoskiego filmu Giuseppe Tornatore z 1991 roku, w którym główną rolę grał Marcello Mastroianni. "Wszyscy Mają Się Dobrze" to sympatyczne kino obyczajowe, które na całe szczęście nie jest ani przesadnie patetyczne, ani sentymentalne. De Niro gra postać Franka - faceta na emeryturze, który całe życie pracował przy linii produkcyjnej kabli w fabryce. Zawsze liczyło się dla niego dobro swojej żony i dzieci. Osiem miesięcy temu małżonka Franka zmarła i próbuje on poradzić sobie z nową rzeczywistością. Mobilizacją dla niego jest przyjazd dzieci, ale każde z nich w ostatniej chwili odwołuje wizytę u ojca. Zdesperowany Frank, pomimo przeciwskazań od lekarza (cierpi na chorobę serca i płuc) postanawia odwiedzić kolejno córki i synów. Ponieważ nie lata samolotami całą podróż odbywa pociągami i autobusami - Nowy Jork,Chicago,Denver i Las Vegas. Spotkania z dziećmi okażą się jednak rozczarowaniem - Amy (Kate Beckinsale), Robert (Sam Rockwell) i Rosie (Drew Barrymore) niezbyt cieszą się z niespodziewanych odwiedzin ojca, nie mówią mu prawdy o swojej sytuacji życiowej, a w dodatku zatajają informacje na temat czwartego z potomków Davida, którego Frank nie zastaje w Nowym Jorku. Dopiero smutne wydarzenia sprawią,że rodzina Franka zacznie się do siebie zbliżać. Frank to postać jakby nie do końca przystająca do nowych czasów - używa aparatu z kliszą, nie potrafi jeść pałeczkami, nie lata samolotami, nie wie, że walizkę można ciągnąć na kółkach a nie tylko nosić. To bohater, któremu kibicujemy, robi nam się żal, gdy jest źle traktowany przez swoje dzieci. Z drugiej jednak strony z czasem dowiadujemy się, że Frank nie zawsze był taki - wymagał dużo, być może za dużo od swoich dzieci, stawiał im wygórowane cele. Dzięki tej sprzeczności zarówno sama postać jak i cały film są bardziej przekonujące i autentyczne. Spora w tym także zasługa De Niro, który gra prostymi środkami, ale na wysokim poziomie. Udane kino, o jakże często przecież bardzo trudnych, rodzinnych relacjach. Do obejrzenia. Moja ocena: 4 poniedziałek, 12 kwietnia 2010, michal.broniszewski
TrackBack
Komentarze
Gość: Bogusia, 89.25.149.25*
2010/04/12 20:55:05
nie widziałam, ale na pewno to nadrobię :) lubię Drew i Roberta :)
Gość: Bogusia, 89.25.149.25*
2010/04/13 18:56:37
oki, nadrobiłam ;) przygnębiający bardzo... acz, jak dla mnie, świetny. Bardzo życiowe kino. Buźka! ;))
2010/04/14 09:07:25
to prawda, bardzo życiowe kino. Sporo prawdy o relacjach rodzice-dzieci.
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|