Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Nostalgia Anioła (The Lovely Bones)


reż. Peter Jackson

http://gfx.filmweb.pl/po/02/09/200209/7307485.3.jpg?l=1261238583000

Pierwszy, po wiadomej trylogii oraz nowej wersji "King Konga" kinowy film Petera Jacksona. "Nostalgia Anioła" spotkała się ze średnim przyjęciem widowni i krytyki amerykańskiej, do Polski zawita za miesiąc. Jackson tym razem uraczył nas melodramatem z gwiazdorską obsadą - Mark Wahlberg, Saoirse Ronan, Susan Sarandon, Rachel Weisz i nominowany za tę rolę do Oscara zdecydowanie najlepszy w filmie Stanley Tucci. Ja osobiście najbardziej cieszyłem się i tak z obecności na ekranie Michaela Imperioli, czyli pamiętnego Chrisa Moltisanti z "The Sopranos", który gra policyjnego detektywa. Najsłabszym elementem tego filmu są moim zdaniem, pomimo faktu, że mamy przecież do czynienia z prawdziwym specem od efektów specjalnych jakim jest Jackson, właśnie sceny tzw efekciarskie, w których obserwujemy bohaterkę rozdartą między Niebem a Ziemią. No ale zacznijmy od początku. Narratorką całej opowieści jest tutaj Suzie Salmon (Ronan) 14-letnia dziewczynka, opowiadająca swoją historię...po swojej śmierci. Salmon została bowiem brutalnie zamordowana przez swojego sąsiada (Tucci). Obserwujemy wydarzenia dziejące się po tym tragicznym wydarzeniu - próbę pogodzenia się rodziny z odejściem Suzie, śledztwo policji, które z braku dowodów właściwie staje w miejscu i ogromną determinację ojca dziewczyny (Wahlberg) w ujęciu sprawcy. Zanim odejdzie do Nieba Suzie chce za wszelką cenę dopomóc najbliższym w dojściu do prawdy i ułożeniu sobie życia - dopiero wtedy będzie mogła być naprawdę wolna. Nie ma co ukrywać, co najmniej kilka razy na "Nostalgii Anioła" potężnie się wzruszyłem. Film jest solidny aktorsko, Jackson umie potęgować napięcie, więc szczególnie sceny z udziałem Tucciego stoją na najwyższym poziomie. Niestety "Nostalgia" ma także kilka ogromnych wad - przede wszystkim nieudane wg mnie zakończenie, a poza tym scenariusz - wiele dialogów pomiędzy bohaterami przypomina telewizyjne tasiemce i nie przystoi chyba takiemu twórcy jak Jackson. Niepotrzebnie też Pan Peter pofolgował sobie z elementami fantastyki, widać, że najbardziej bawiło go właśnie pokazywanie Suzie już poza ziemskim życiem, a paradoksalnie te fragmenty są właśnie najmniej interesującym ogniwem filmowej opowieści. Z pewnością jednak "Nostalgię Anioła" warto zobaczyć - to mimo wszystko interesujące i dobre kino, a sam jestem ciekaw co teraz będzie robił Peter Jackson ze swoją reżyserską karierą.

Moja ocena: 4
sobota, 13 lutego 2010, michal.broniszewski
Tagi: Rachel Weisz
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lis
2010/02/13 12:33:05
W tzw. międzyczasie Jackson skręcił jeszcze "King Konga". :)
-
2010/02/13 13:06:29
tak, słuszna uwaga, dzięki. Już nanoszę poprawkę.
-
2010/02/13 14:39:28
Tutaj jeden z przykładów tego, jaki ma się pożytek odwiedzając tą stronę. W sensie, że mimo wszystko warto ten film obejrzeć i to też na dniach uczynię.
Pzdr.
-
2010/02/13 23:18:46
a dzięki za uznanie:) a Nostalgię warto, tak na marginesie Ronan szykuje nam się chyba na nową, młodą gwiazdę Hollywood, była już nominacja do Oscara za Pokutę, teraz leading role w Nostalgii.
-
Gość: Marcin, host-139-45.hstl3.put.poznan.pl
2010/02/15 00:28:55
jakoś słowo "melodramat" sprawia że oglądnięcie takiego filmu przekładam na jak najpóźniejszy termin podobnie jak w przypadku "miuzikali". Mimo pozytywnej recenzji podobnie jak w przypadku "Nine" (i świetnej obsady gwiazdorskiej) pozwolę sobie oba filmy odstawić na dosyć daleki plan. Ale kiedyś je obejrzę (chyba) :P
-
2010/02/15 20:53:49
Jak powiedziałem, tak zrobiłem... W zasadzie wrażenia mamy podobne (a propo recenzji), z tym, że mnie zakończenie nawet się podobało. Wady film ma, ale jest w nim jakaś magia, taki inny niż wszystkie. Niby podobna narracja była choćby w "American Beauty", ale to jeszcze coś innego. Stanley Tucci przerażający.
No i w jednej z pierwszych scen Jackson fajnie przemycił bezpośrednie nawiązanie do "Władcy Pierścieni", zabawne.
-
2010/02/15 23:08:46
Marcin - to jednak namawiam do mobilizacji:) moim zdaniem warto , szczególnie Nine.
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter