|
Blog > Komentarze do wpisu
Księga Ocalenia (The Book of Eli)reż. Albert Hughes i Allen Hughes ![]() Denzela Washingtona lubię i już. Nawet jak gra w słabych filmach, takich jak "The Book of Eli". Denzel przyjął rolę u braci Hughes, twórców m.in "Z piekła rodem" i genialnych moim zdaniem "Martwych Prezydentów", którzy tym razem przenieśli nas w przyszłość do świata postapokaliptycznego. Tajemniczy Eli (Washngton) przemierza zniszczony ląd, kierując się na Zachód. To tam chce dostarczyć tajemniczą księgę, której strzeże jak oka w głowie. Księga ta ma ogromną moc i siłę, dlatego chrapkę na nią ma także brutalny Carnegie, (niezły Gary Oldman), którego możemy uznać za bossa miasteczka, do którego trafia Eli. Carnegie widząc ogromne umiejętności naszego bohatera w walce wręcz, chce zatrzymać go u siebie na dłużej. Do tego celu wykorzystuje Solarę (Mila Kunis). Dziewczyna ma uwieść przybysza. Jednak Eli nie ulega jej wdziękom, zamiast tego pokazuje jej księgę, opowiada o jej możliwościach. Gdy Carnegie dowie się,że to właśnie Eli jest w posiadaniu książki, której szukał od wielu lat za wszelką cenę będzie chciał ją zdobyć. Rozpocznie się krwawa rozgrywka. Film miał być z pewnością głębokim traktatem o ludzkiej naturze, istocie wiary i naszej niewiedzy na temat przyszłości. Widać, że Hughesowie bardzo się starali by "Księga Ocalenia" była czymś więcej niż zwykłą nawalanką z gwiazdami w obsadzie, pokazując nam wędrującego bohatera z patetyczną muzyką w tle. Niestety to się nie udało. Jedyne co mnie powstrzymało przed zaśnięciem to pojawiające się co jakiś czas sceny walki, strzelanina w opuszczonym domu, Ray Stevenson, Tom Waits i Michael Gambon w drugim i trzecim planie oraz oczywiście Washington. Ale nawet tak dobry aktor jak Denzel nie był w stanie poradzić sobie w tak kiepskim scenariuszu, przez co w wielu scenach wypadł dość nieporadnie. Ale i tak go lubię.W sumie szkoda czasu i nerwów, ale chyba najbardziej takich nazwisk jak Oldman czy Washington do tego typu filmów. Poczekam sobie spokojnie na nową produkcję Denzela z Tony Scottem. Powinno być dużo lepiej. Moja ocena: 2 poniedziałek, 01 lutego 2010, michal.broniszewski
Tagi:
Denzel Washington
TrackBack
Komentarze
quentinho
2010/02/01 20:27:43
Ja i tak się wybieram do kina. Sam musze ocenić. Miałem isć w piątek, ale nauki(sesja :( ) od zarąbania i czasu nie było. Teraz w weekend już powinienem się wyrwać
2010/02/01 20:41:51
a myślałem,że w najbliższy weekend to na Randkę w Ciemno się wybierzesz:) hehe.
2010/02/01 20:57:07
O kurde, to już wchodzi? Kompletnie zapomniałem :) Toż to hit wszech czasów będzie. I jaka obsada zajebista :) Trza koniecznie się wybrać :)
Jakby ktoś nie wyłapał - To była ironia :P 2010/02/07 15:25:52
stało się najgorsze co mogło być przy tym filmie :P zasnąłem ;)
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|