|
Blog > Komentarze do wpisu
Daybreakers.Świtreż. Michael Spierig i Peter Spierig ![]() Wiązałem z tym filmem spore nadzieje, a niestety wyszła efekciarska papka, z nieudanym scenariuszem i szeregiem innych słabości. Twórcy prezentują nam wizję świata rządzonego przez wampiry. Ludzie stanowią już niewiele ponad 5 procent społeczności. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się kłopot - brak krwi, co potęguje desperację wampirów, ataki agresji i zintensyfikowanie prób związanych z wynalezieniem zastępczej sztucznej krwi, która zastąpiłaby ludzką. Główny bohater filmu - naukowiec Ed (Ethan Hawke), przemieniony w wampira przez własnego brata, współczuje ludziom i szybko zostaje wciągnięty w szeregi ruchu oporu. Wraz z szalonym Elvisem (Willem Dafoe) i pozostałymi bojownikami rozpocznie bój o ocalenie ludzkiego gatunku. Początek był jeszcze w miarę obiecujący - mroczny klimat, czarna przyszłość, ale potem zaczyna się już typowa sieczka. Strzelaniny, pościgi, krwawe sceny stają się elementem dominującym, a scenariusz i analiza postępowania bohaterów schodzi zdecydowanie na drugi plan. Szkoda, bo "Daybreakers" mieli szansę, aby zaistnieć z czymś zupełnie nowym, w gatunku wampirzego kina. Dotąd kojarzonego albo z typowymi horrorami, w których krew przelewa się na ekranie w hektolitrach, albo z romantyczno-ckliwym charakterem takich opowieści jak "Zmierzch". Niestety niezły i wciagający pomysł startowy został z czasem przemieniony w kino akcji, bez żadnej szerszej idei. Niezbyt dobrze dobrano też aktorów, ani Hawke ani Dafoe nie odnaleźli się w swoich rolach, widać, że są mocno zagubieni i przez to mało przekonujący. Jak dla mnie film braci Spierigów to duże rozczarowanie. Moja ocena: 2 poniedziałek, 08 lutego 2010, michal.broniszewski
TrackBack
Komentarze
quentinho
2010/02/08 20:09:36
Byłem zdziwiony wysoką oceną w "Filmie" (4/6 bodajże). Ale widzę, że to ściema niezła była i dystrybutor im cosik chyba sypnął.
2010/02/09 04:12:49
czekałem tylko na możliwość wypowiedzenia się na temat tego filmu :P film jest beznadziejny, zakończenia na samym początku można było się domyślić kto wygra (wampiry czy ludzie?). Skoro się czepiam się to co mają znaczyć te plakaty? Widz jest w stanie je zrozumieć dopiero po oglądnięciu filmu (nie zachęcają wcale). Gra Ethan Hawke i reszty aktorów nic nie wnoszą, Ed nie przekonuje mnie jako wampir co dopiero dobry i dbający o ludzkość. Nawet strasznymi efektami film nie mógł nic nadrobić. Bo nic takiego nie było. Jednym zdaniem: Kolejny beznadziejny film w 2010 roku nagłośniony podobnie jak "Księga Ocalenia".
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|