|
Blog > Komentarze do wpisu
Autor Widmo (The Ghost Writer)reż. Roman Polański ![]() Obejrzałem w końcu "Autora Widmo" i od razu w pierwszym zdaniu zaznaczę - bardzo mi się podobało. Abstrahując od wszelkich odniesień i kontekstów związanych z tym filmem czy wiadomych perturbacji z dokończeniem prac na planie, to czyste i super sprawnie zrealizowane kino, którego oglądanie daje widzowi sporą przyjemność. Oto pewien pisarz, którego imienia i nazwiska nie poznajemy przez cały film (Ewan McGregor) zostaje zatrudniony do poprawek wspomnień byłego brytyjskiego premiera Adama Langa (Pierce Brosnan). Ma zastąpić poprzedniego "ghostwritera", który zginął w tajemniczych okolicznościach. W tym celu pisarz musi wyjechać do Stanów Zjednoczonych, do domu Langa położonego na wyspie. Tam w miesiąc czasu według wymogu wydawnictwa prace nad biografią mają być ukończone. Po przybyciu na miejsce pisarz szybko orientuje się, że śmierć jego poprzednika mogła nie być przypadkowa,a wokół Langa narastają "czarne chmury". Właśnie został oskarżony przez byłego ministra swojego rządu o zlecanie tortur wojennych więźniów i będzie musiał zeznawać przed Międzynarodowym Trybunałem Stanu. Jak się jednak okaże - nie będą to jedyne kłopoty Adama Langa. Polański przede wszystkim koncentruje się na budowaniu klimatu złożonego z napięcia, niedomówień, niepewności. To wyszło mu fantastycznie. "Autor Widmo" to świetny thriller, w którym akcja toczy się powoli, ale nie pozwala ani na moment oderwać oczu od ekranu. Jak to zwykle, reżyserowi udało się trochę przewidzieć przyszłość - oskarżenia premiera, tłum mediów pod strzeżoną rezydencją, czy wreszcie niemożność opuszczenia kraju przez Langa - czy czegoś Wam to nie przypomina. Zresztą Polański nawet w kwestiach wygłaszanych przez premiera puszcza oko do widza - "Będę jeździł tylko tam gdzie mnie chcą!" deklaruje Lang. Los bywa przewrotny. Niektórzy doszukują się w postaci Langa odniesień do Tony Blaira, ale to raczej nie było zamierzenie Polańskiego. On skupił się przede wszystkim na czysto filmowej robocie. Umiejscowienie akcji na niemal odludziu, małej wyspie, gdzie niemal ciągle pada deszcz podkreśla jeszcze klimat tego filmu, a pomagają w tym dodatkowo bardzo dobre zdjęcia Pawła Edelmana i bezbłędnie dobrana muzyka Alexandra Desplata. Aktorzy spisują się na medal - Brosnan,McGregor,Kim Catrall i Olivia Williams. Ja jednak wyróżniłbym fenomenalnego Toma Wilkinsona, który jest na ekranie zaledwie przez kilka minut, ale robi z tego prawdziwy majstersztyk. Co tam, może trochę na wyrost, ale daję szóstkę. Oby Polański skoncentrował się już tylko na tworzeniu filmów. Najlepiej takich jak "Autor Widmo". Moja ocena: 6 czwartek, 25 lutego 2010, michal.broniszewski
Tagi:
polański
TrackBack
Komentarze
Gość: SALOMON, 213.17.150.23*
2010/02/26 08:11:55
NA TO CHCĘ IŚĆ.. chociaż muszę przyznać, że miałem spore obawy na temat tego filmu
2010/02/27 09:29:17
no to mnie też miło:)) ten film mnie zwyczajnie oczarował.
2010/02/27 16:09:24
To teraz już na pewno film obejrzę, choć ostatnio jakoś mało czasu na wszystko. Pewnie padnie na najbliższy wtorek (promocje w Heliosie) ;)
I na koniec dodam w największym skrócie - Polański, człowiek BARDZO kontrowersyjny i wielu punktach zły. Ale reżyserem jest wybitnym. 2010/03/01 08:23:39
Film niezły w trakcie niektórych dialogów naprawdę szczerze się pośmiałem (nie wszystkie komedie potrafią to sprawić) a przecież to thriller (widać kunszt Polańskiego), ale jest jedno ale :P a mianowicie film dla mnie dosyć przewidywalny w pewnym momencie widz jest w stanie stwierdzić kto za tym wszystkim stoi ;) do końca filmu miałem nadzieję że się mylę :)
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|