|
Blog > Komentarze do wpisu
Wrota Do Piekieł (Drag Me To Hell)reż. Sam Raimi ![]() Sam Raimi postanowił odpocząć sobie trochę od "Spidermana" i wrócil do swoich początków, czyli tworzenia horrorów i thrillerów. Niestety moim zdaniem powrót zaliczył zdecydowanie nieudany. "Wrota do Piekieł" wystraszyły mnie tylko kilka razy na początku, a potem właściwie już tylko się śmiałem. Raimi niefortunnie obsadził też główne role - ani Alison Lohman w roli Christine Brown, ani Justin Long jako jej partner nie są przekonujący, a ten film ewidentnie potrzebował mocnych i wyrazistych kreacji. Bohaterka tej historii Christine, pracuje w dziale kredytowym lokalnego banku. Stara się o awans, a jej szef bardzo uważnie przygląda się każdej decyzji jaką podejmuje dziewczyna. Pewnego dnia Christine odmawia pomocy i odroczenia spłaty dziwnej starszej Cygance, która po kilkunastu minutach chce się zemścić i atakuje Christine w podziemnym parkingu. Dziewczynie cudem udaje się ujść z życiem, ale Cyganka rzuca na nią klątwę. Christine zostaje opętana przez groźnego demona i od tej chwili nie zazna już spokoju. Aby uwolnić się od klątwy nasza bohaterka będzie musiała szukać ratunku u jasnowidzki, która miała już kiedyś do czynienia z tym demonem. Najgorsze, że jej najbliżsi nie rozumieją nadchodzącego niebezpieczeństwa. Końcówka filmu jest już w ogóle mocno przesadzona. W wielu scenach miałem wrażenie jakby Raimi świadomie bawił się w pastisz kina grozy, nadużywał krwi i brutalnych scen, co w efekcie wygląda bardziej humorystycznie niż przerażająco. Wątpię jednak by cały film Pana Sama miał taki być, przecież ewidentnie chodziło mu o przestraszenie widzów i zaistnienie w gatunku horroru. Cóż, wolę chyba, aby twórca "Martwego Zła" powrócił do tego co ostatnio wychodziło mu najlepiej, czyli komiksowych ekranizacji. Moja ocena: 2 środa, 27 stycznia 2010, michal.broniszewski
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|