Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Raj dla Par (Couples Retreat)


reż. Peter Billingsley

http://gfx.filmweb.pl/po/17/98/491798/7304133.3.jpg?l=1261365712000

Tropikalne klimaty zawsze pomogą - nawet jeśli masz do czynienia z poważnym kryzysem w swoim związku. Z takiego założenia wyszli Jon Favreau i Vince Vaughn, którzy oprócz tego,że pojawili się w rolach głównych, napisali również scenariusz i współprodukowali "Raj dla Par". Cztery zaprzyjaźnione pary wyjeżdżają na kilka dni na tropikalną wyspę. Cały wypad zorganizowali Jason (Jason Bateman) i Cynthia (Kristen Bell) - od dłuższego czasu Cynthia nie może zajść w ciążę, ich związek stoi nad przepaścią i decydują się po raz ostatni sprawdzić czy chcą być razem. Namawiają swoich przyjaciół - Shane'a (Faizon Love), który aktualnie jest w separacji z żoną i spotyka się z młodziutka Trudy (Kali Hawk), a także Dave'a (Vince Vaughn) i Ronnie (Malik Akerman) - małżeństwo uważające, że w ich życiu wszystko jest na swoim miejscu, oni potraktują ten wyjazd jak spóźniony miesiąc miodowy. Ostatnią parą są Joey (Jon Favreau) i Lucy (Kristin Davis) - Ci notorycznie się zdradzają i od kilku lat pomimo związku małżeńskiego nie mogą na siebie patrzeć. Joey i Lucy wyjeżdżając liczą,że spotkają na wyspie atrakcyjne okazje do romansu. Jak się okaże w Edenie, bo tak nazywa się tropikalny ośrodek założony przez tajemniczego i lekko zdziwaczałego Marcela (Jean Reno), czeka naszych bohaterów wiele wyzwań - terapia z psychologiem,ćwiczenia w oceanie, warsztaty jogi i wiele innych ciekawostek. To wszystko bynajmniej nie będzie przypominało wakacyjnych klimatów, ale co najważniejsze pomoże wszystkim dokonać właściwych wyborów i spojrzeć w zupełnie nowy sposób na swoich partnerów. Wyszła z tego komedia zaledwie średnia, a w moim przekonaniu sam pomysł na miejsce akcji dawał naprawdę wiele możliwości scenariuszowych. Favreau i Vaughn skupili się jednak raczej na dość przeciętnych i prostych gagach, które owszem śmieszą, ale bardzo szybko się o nich zapomina. Najbardziej rozbawiła mnie chyba scena nauki jogi z lekko zboczonym instruktorem Salvatore i kolejne rozmowy bohaterów z psychoterapeutami. W sumie jednak "Raj dla Par" jest zbyt przegadany i zbyt często nużący, co w przypadku komedii jest sporą wadą. Za przeniesienie z ośnieżonej Polski na słoneczną,rajską wyspę - przynajmniej na te dwie godziny projekcji, daję naciąganą z leksza trójkę.

Moja ocena: 3
sobota, 02 stycznia 2010, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter