Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Parnassus.Człowiek,który oszukał diabła


reż. Terry Gilliam

http://gfx.filmweb.pl/po/14/32/461432/7303540.3.jpg?l=1259078196000

Terry Gilliam to reżyser obdarzony niezwykłą wyobraźnią i przenoszący jej twory na duży ekran. Dlatego jego twórczość nie wszystkim odpowiada, takie filmu jak "12 małp" czy "Las Vegas Parano" z pewnością nie są przeznaczone dla szerokiej publiczności. Najnowsza produkcja Gilliama "Parnassus" moim zdaniem bardziej przypomina jego dzieła z lat 80-tych jak np "Przygody Barona Munchausena". Jest pełna kompletnie odjechanych scen, kolorowej scenografii, dziwnych kostiumów. Aktorzy grają w trochę szalony sposób dopasowując się do ogólnego klimatu tej opowieści. Czytam na forach wypowiedzi kinomanów - często pada pytanie: o czym w ogóle jest "Parnassus"? Myślę,że w przypadku Gilliama to właściwie nie o to chodzi. Mamy tutah raczej do czynienia z zarysem akcji - reszta to po prostu filmowa zabawa, dla jednych męcząca, dla innych wciągająca.  Tytułowy dr Parnassus (niezły Christopher Plummer) zawarł w przeszłości pakt z diabłem (Tom Waits). W zamian za nieśmiertelność i umiejętność manipulacji ludzką wyobraźnią jaką uzyskał Parnassus diabeł upomni się o jego córkę Valentinę. Aktualnie Parnassus prowadzi objazdowy gabinet cudów, do trupy dołącza tajemniczy Tony (Heath Ledger, w ostatniej roli), którego pojawienie się odmieni całą sytuację. Parnassus po raz kolejny założy się z diabłem, a Tony również będzie przechodził na drugą stronę swojej wyobraźni - w tych przemianach Ledgera z wiadomych przyczyn zastępują kolejno Johnny Depp,Jude Law i Colin Farrell. Pokręcony to film niesamowicie, ale jest jedna recepta. Trzeba po prostu wyłączyć racjonalne myślenie i poddać się temu spektaklowi. Wtedy ogląda się całkiem dobrze, można się też trochę pośmiać, bo Gilliam nie byłby sobą gdyby do filmu nie przemycił także sporej dawki humoru. Największym wydarzeniem "Parnassusa" i tak oczywiście pozostaje rola Ledgera. Jak dla mnie jednak mimo wszystko rozczarowująca, bo widać, że niepełna, nie w pełni dopracowana. Szkoda, że nie udało się Heathowi dokończyć pracy na planie bo wtedy z pewnością ta postać nabrałaby innego wymiaru. A jeśli chodzi o cały film - ja niekoniecznie tego poszukuję w kinie, stąd i ocena.

Moja ocena: 3
niedziela, 17 stycznia 2010, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Marcin, host-139-45.hstl3.put.poznan.pl
2010/01/31 11:06:10
Byłem na nim nie dawno. Specjalnie poszedłem do sali platinum by sobie na spokojnie go obejrzeć i żałuję wydanych pieniędzy. Gdybym wiedział to poczekałbym do wyjścia jego na DVD. Na trzeźwo nie ogarniam tego filmu muszę spróbować lekko wcięty może w tedy :P Dam znać jak to uczynię :D

Pozdrawiam
Marcin
-
2010/01/31 12:58:25
no tak. po lekkim wzmocnieniu z pewnością oglądałoby się Parnassusa dużo lepiej:))
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter