|
Blog > Komentarze do wpisu
Granice Miłości (The Burning Plain)reż. Guillermo Arriaga ![]() Reżyserski debiut Arriagi, doskonałego scenarzysty, nagrodzanego wielokrotnie za scenariusze do "Babelu", "21 Gramów" czy "Amorres Perros".Arriaga to specjalista od prowadzenie wielowątkowych opowieści, często osadzony w różnorakich przestrzeniach czasowych. Podobnie uczynił w swoim pierwszym reżyserskim filmie, który zrealizował z dwoma słynnymi amerykańskimi aktorkami Charilze Theron (jest również współproducentką "Granic Miłośći") i Kim Basinger. To opowieść o skomplikowanym romansie miedzy Giną (Basinger) i Nickiem (Joaquin De Almeida) - oboje żyją w małżeńskich związkach, mają dzieci, próbują co jakiś czas przerywać ten związek. Ale siła wzajemnych uczuć ciągle przyciąga ich do siebie. Ten romans i jego tragiczny finał, będzie miał ogromny wpływ na przyszłe życie córki Giny i syna Nicka. Losy Mariany i Santiaga splotą się w przedziwny sposób. Niestety w "Granicach Miłości" nie udało się Arriadze to, co zawsze było siłą jego scenariuszy. Idealne połączenie dramatyzmu, wrażliwości, stopniowania napięcia, utrzymywaniu tajemnicy i inteligentnej gry z widzami. Takie filmy jak "Babel" czy "21 gramów" trzeba było oglądać niesłychanie uważnie, aby nie umknęła nam ani jedna scena, ani jeden moment - wszystko miało znaczenie dla całości. W "The Burning Plain" akcja jest jak dla mnie zbyt przewidywalna, brakuje jej siły, jest zbyt często nieporadnie poprowadzona. Historia jak zwykle u Arriagi jest mocno skomplikowana, a scenariusz, rzekłbym nawet chwilami kontrowersyjny. Widać jednak, że zabrakło mu reżyserskiego doświadczenia. mieć zastrzeżenia do roboty operatorskiej Roberta Elswita, nastrojowej muzyki Hansa Zimmera oraz gry aktorek - zarówno Theron jak i Basinger wypadły dobrze, choć to zdecydowanie ta pierwsza miała mimo wszystko bardziej rozbudowaną rolę i większą przestrzeń do wykorzystania. Osobiście cieszyłem, się z powrotu Kim Basinger na duży ekran, mam nadzieję, że ta aktorka jeszcze wielokrotnie nas zadziwi wielkimi rolami. Debiutancka produkcja Arriagi ma więc ogólnie u mnie ocenę zaledwie średnią, ale z pewnością Pan Guillermo szybko wyciągnie wnioski ze swoich błędów. Moja ocena: 3 poniedziałek, 11 stycznia 2010, michal.broniszewski
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|