|
Blog > Komentarze do wpisu
Rewersreż. Borys Lankosz
"Rewers" pod wieloma względami jest czymś zupełnie nowym w polskim kinie. Przede wszystkim od strony wizualnej i technicznej. Szczerze mówiąc nie pamiętam, aby debiutant podszedł do tej warstwy filmowej roboty tak odważnie. Lankosz nakręcił film czarno-biały, kadrowany w specyficzny, momentami ekwilibrystyczny sposób, skupił się w wielu scenach na twarzach, na mimice głównych bohaterów, co dzięki świetnym aktorom zwyczajnie wyszło całości na dobre. Ale "Rewers" to nie tylko zdjęcia, montaż i scenografia. Ten film jest w bardzo szerokim rozumieniu tego gatunku czarną komedią. Jest dużo humoru, ale i humoru tragicznego, skłaniającego do dyskusji i wysnuwania wniosków. Akcja toczy się w Warszawie roku 1952. Bohaterką jest Sabina (znakomita Agata Buzek), skromna i zakompleksiona pracownica wydawnictwa specjalizującego się w rodzimej poezji. Sabina mieszka z matką i babcią, które koniecznie chcą dla niej znaleźć odpowiedniego kandydata na męża. Pewnego dnia Sabina poznaje prawdziwego amanta, w którym się zakochuje. Uczucie do Bronisława (Marcin Dorociński) będzie w niej rosło każdego dnia. Znajomość Sabiny i Bronisława to doskonały bodziec dla Lankosza, który właśnie w tych fragmentach pozwala sobie na najwięcej komediowych akcentów. Potem jednak przychodzi moment okrutny. Bronisław okazuje się tajnym funkcjonariuszem służb policyjnych, który chce aby Sabina szpiegowała swojego dyrektora. To będzie przełomowy moment filmu, ale więcej zdradzić już nie mogę. W "Rewersie" oprocz doskonałych, słusznie nagrodzonych w Gdyni ról Buzek i Dorocińskiego, jest także doskonały drugi plan. Krystyna Janda jako matka i Anna Polony jako babcia Sabiny dają prawdziwy koncert gry. Trzeba też wspomnieć o bardzo ciekawych epizodach Bronisława Wrocławskiego,Jerzego Bończaka czy Jacka Poniedziałka. Lankosz "Rewersem" ujawnił ogromny talent, ale jestem bardzo ciekawy jak dalej potoczy się jego kariera. Z pewnością będzie miał niesłychanie trudne zadanie, aby kolejnym filmem przebić debiut. A "Rewers" polecam, bo z pewnością jest to jeden z najciekawszych polskich filmów ostatniego dziesięciolecia. Moja ocena: 5,5 wtorek, 24 listopada 2009, michal.broniszewski
TrackBack
Komentarze
Gość: Bogusia, cai.ds2-k.us.edu.pl
2009/11/24 13:02:37
strasznie mnie korci ten film! :) tylko jeszcze nie wiem, kiedy obejrzę. pozdrawiam :)
2009/11/24 17:33:49
Chciałam ten film obejrzeć jutro, ale koleżanka już była, zaproponowałam Białą wstążkę to rzekła że ta tematyka jej nie pociąga w skutek czego idziemy do restauracji na włoskie żarcie i włoskie wino, bez kultury ;)
2009/11/25 10:51:07
włoskie żarcie i włoskie wino też chyba wygrałoby u mnie z "Białą wstążką" :)) a filmu Haneke jeszcze nie widziałem, ale wiążę duże nadzieje, w koncu Złota Palma.
2009/11/26 09:56:59
Zrobiłyśmy wczoraj podejście (po włoskich uciechach) do obejrzenia filmu "Demakijaż" www.wkinach.pl/?filmy=pozostale&calosc=822 Lamparskiej, Maliszewskiej i Sadowskiej, ale go nie zagrali. Dziś powtórzymy podejście, ale na ostatnim seansie ma byc 5 osób. Hmm, mam nadzieję że oprócz nas ktoś przyjdzie. Popatrz na obsadę!
2009/11/26 16:52:21
tak wiem, obsada imponująca. To co to za kino, które gra dla 5 osób dopiero? my tam w Tychach gramy nawet dla jednego widza/widzki :)
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|