Świat filmu, recenzje, opisy, wydarzenia - zapraszam na stronę dla miłośników X Muzy!
Blog > Komentarze do wpisu

Przerwane Objęcia (Los Abrazos Rotos)

reż. Pedro Almodovar


Przerwane objęcia (2009)

Nigdy nie ukrywałem,że nie lubię twórczości Almodovara. Doceniam niektóre jego filmy, ale nie lubię. Jednak od razu przyznam, że akurat jeśli chodzi o "Przerwane Objęcia" to jestem naprawdę pod wrażeniem. Hiszpański reżyser ma w Polsce oddane grono fanów, które zawsze z niecierpliwościa na każdą kolejną produkcję swojego idola. Premiera "Przerwanych Objęć" w związku z tym została opóżniona "tylko" o półtora miesiąca w stosunku do europejskiej. Pierwotnie film miał wchodzić na ekrany kin jeszcze później. Tym razem Almodovar opowiada o realizacji marzeń, o celach jakie mamy w życiu, a nie zawsze udaje nam się je osiągnąć albo dokończyć. Ale przede wszystkim opowiada o pragnieniu przeradzającym się w obsesję, które częstokroć popycha nas do czynów jakich sami byśmy się po sobie nie spodziewali. Głównym bohaterem jest Mateo Blanco reżyser filmowy, który na zabój zakochuje się w przypadkiem poznanej Lenie (Penelope Cruz) od zawsze marzącej o karierze aktorskiej. Mateo angażuje Lenę do swojego nowego filmu a praca na planie będzie początkiem płomiennego romansu. Problem jednak w tym, że Lena jest w związku z dużo starszym od siebie Ernesto Martelem - bardzo bogatym przedsiębiorcą. Ernesto jest obsesyjnie zazdrosny, sam zostaje producentem filmu Mateo i nakazuje swojemu synowi rejestrować kamerą wszystko to co dzieje się na planie. To nie może skończyć się dobrze. Oczywiście jest to tylko pewien wycinek akcji filmu, Alomodovar bez przerwy żongluje wydarzeniami, co chwila przenosząc ją w czasie, a to do przeszlości, a to do teraźniejszości, przez co całość wydaje się może trochę skomplikowana. Jednak film wciąga, ogląda się go naprawdę dobrze, nie tylko dzięki Cruz, która gra nieźle, a dodatkowo jest fantastycznie pokazywana przez kamerę Rodrigo Prieto. Resztę dopełnia nastrojowa muzyka Alberto Iglesiasa i charakterystyczna dla Pedro Almodovara dbałość o szczegóły i kolorowa, momentami rażąca po oczach scenografia. Bardzo dobry,inteligentny film, nie tylko dla fanów reżysera. Takiemu Almodovarowi mówię: tak!


Moja ocena: 5


środa, 14 października 2009, michal.broniszewski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/14 21:16:52
Strasznie jestem do tyłu z filmami niestety, ale już nie mogę się doczekać tego filmu, mam nadzieję, że najpóźniej w ten weekend uda mi się podzielić moimi wrażeniami. Z tym, że ja akurat zliczam się do fanów.
-
2009/10/15 00:05:06
Ja z filmów Almodovara lubię tylko... Penelopę :P :P :P To nie jest kino dla mnie. Lubię filmy ambitniejsze, ale Pedro mnie kompletnie nudzi. Dlatego "Przerwane Objęcia" raczej odpuszczę.
-
Gość: SAL, 213.17.150.23*
2009/10/15 07:44:58
a ja się od dawna zabieram za ten filmik :) moj ulubiony to Porozmawiaj z Nią.. Kocham ten film
-
2009/10/15 12:12:36
Fakt, "Porozmawiaj z Nią" piękny, wzruszający film. A na ten z recenzji poczekam już na DVD.
-
2009/10/15 14:32:15
"Porozmawiaj z nią" i jeszcze "Wszystko o mojej matce" - te filmy cenię. Reszta, a zwłaszcza starsze produkcje zupełnie mi nie podchodzą..
-
Gość: Bogusia, aagf190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/17 17:36:50
za każdym razem, gdy chcemy z Szymonem obejrzeć ten film, coś Nam przeszkadza.. :) Ale.. już niebawem! :) Pozdrawiam
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Szymon Szostok

web counter